Wątpliwość 2008/I

Doubt

Akcja przenosi widza do roku 1964 na tereny katolickiej szkoły w Bronxie. Uczelnią zarządza surowa i wierna zasadom siostra Alojza (Meryl Streep). Jej przeciwieństwem jest uczący w szkole koszykówki, beztroski ojciec Flynn (Philip Seymour Hoffman). Z czasem niechęć Alojzy do Flynna narasta, zwłaszcza gdy dowiaduje się, że jeden… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

W telewizji

Cinemax 2, 11 grudzień 2016, niedziela 00:15 (Polska) zobacz więcej

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 22 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Meryl Streep
jako Siostra Aloysius
Philip Seymour Hoffman
jako Ojciec Flynn
Amy Adams
jako Siostra James
Viola Davis
jako Pani Muller
Lloyd Clay Brown
jako Jimmy Hurley
Joseph Foster
jako Donald Miller
Bridget Megan Clark
jako Noreen Horan
Lydia Jordan
jako Alice
Paulie Litt
jako Tommy Conroy
Matthew Marvin
jako Raymond Germain
Evan Lewis
jako Parafianin John
Dennis Albanese
jako Wściekły parafianin

Fabuła

Akcja przenosi widza do roku 1964 na tereny katolickiej szkoły w Bronxie. Uczelnią zarządza surowa i wierna zasadom siostra Alojza (Meryl Streep). Jej przeciwieństwem jest uczący w szkole koszykówki, beztroski ojciec Flynn (Philip Seymour Hoffman). Z czasem niechęć Alojzy do Flynna narasta, zwłaszcza gdy dowiaduje się, że jeden z jej uczniów spotyka się z księdzem. Alojza oskarża Flynna o molestowanie seksualne. Marcin_Moszyk

Gatunek
Dramat
Słowa kluczowe
biblia, miłość, ksiądz, kłamstwo zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2009-02-20 (kino), 2008-10-30 (świat), 2009-06-16 (dvd)
Dystrybutor
Forum Film Poland
Wytwórnia
Goodspeed Productions
Scott Rudin Productions
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
104 minut
Budżet
25 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Czy aby na pewno? O studium aktu oskarżenia. 7
  • 2009-03-11
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery „Każda teoria może być zakwestionowana i podana w wątpliwość” powiedział Albert Einstein i choć mówił to w odniesieniu do badań naukowych, które prowadził, to bez problemu słowa te można odnieść do ludzkiej codzienności. Wydawać by się mogło, iż John Patrick Stanley pisząc swą sztukę był niczym zaczarowany słowami Einsteina. Rozwinął je, a miarą sukcesu „Wątpliwości” niechaj będą nagrody, jakie dramat ten otrzymał oraz liczba jego wystawień na Brodwayu. Czy przeniesienie na duży ekran to również wielki sukces? Przyjrzyjmy się temu z bliska.

Akcja dramatu rozgrywa się tuż po śmierci Johna F. Kennedy’ego w szkole katolickiej na nowojorskim Bronxie. Szkołą rządzi konserwatywna siostra Aloysius, a wychowania fizycznego uczy w niej miejski proboszcz o liberalnych i reformatorskich poglądach - ojciec Flynn. Siostra od początku przybycia nie pała sympatią do wyższego rangą w hierarchii kościoła nauczyciela. Tłumacząc się znajomością ludzi, uważa, że duchowny przywdział maskę świętoszka, w rzeczywistości będąc kimś zupełnie innym. O swej racji przekonuje się wraz z wyznaniem nowej nauczycielki historii – siostry James. Nowicjuszka zauważyła kilka niepokojących znaków, które mogłyby świadczyć o związku seksualnym księdza z czarnoskórym uczniem. Od tej pory siostra Aloysius dąży do przepędzenia księdza z parafii. W rzeczywistości nie chodzi jednak o odpowiedź na pytanie: „czy ksiądz jest pedofilem?”, bo tego nikt z nas nie wie i z pewnością się nie dowie. Prawdziwym tematem filmu okazuje się być studium psychologii człowieka, jak łatwo wobec niedokładnych informacji ulegamy oskarżeniom. I nie jest tutaj ważne, czy jest winny czy nie, bo w rzeczywistości tego rozstrzygnąć nie sposób.

Same postaci są tutaj niejednoznaczne i żadna z nich nie jest w stu procentach ani dobra ani zła. Stojąca na pieczy prawości i religijności niczym mamut siostra Aloysius ucieka się do podstępu, dzięki któremu wychodzi prawda o księdzu. Ale jaka to prawda – nie wiemy. Ostatecznie ksiądz odchodzi z parafii, a my nie wiemy z jakiego powodu. Czy z takiego, że bał się dalszych pomówień i utraty dobrego imienia, czy dlatego, że był winny. Sama siostra dyrektorka nie wie, czy postąpiła słusznie, o czym dowiadujemy się w scenie ostatniej. Głosem rozsądku, naiwnym, ale jednak, jest siostra James. Można ją uznać za jedyną pozytywną postać filmu, aczkolwiek „spowiedź z wątpliwości” może dla niektórych być bardzo podejrzana. Pokazuje się jednak ze strony osoby powściągliwej w ocenie, będącej za tym, aby każdą sprawę poznać od podszewki i mieć wiarę w ludzi. Każdy bowiem zostaje niewinny do momentu udowodnienia winy. Skomplikowaną postacią okazuje się być matka, która, jeśli prawdą są słowa siostry Aloysius, godzi się na nieszczęście syna, oby tylko przetrwać jeszcze jakiś czas.

Aktorzy wcielający się w powyższe role, pokazali swe największe atuty i można je uznać za aktorskie perełki. Meryl Streep to klasa sama w sobie. W pewnych momentach sam widz mógł się przerazić, a rozluźnienie napięcia wyrażał śmiechem. Philip Seymour Hoffman, aktor którego najzwyczajniej w świecie nie lubię, zmusił mnie do zmiany opinii na jego temat. Perłą w koronie zapewne jest Viola Davis, która miała w praktyce jedną scenę, ale była to scena najbardziej dramatyczna całej produkcji i wydaje się, że nikt tym słowom nie zaprzeczy. Ponoć sama Oprah Winfrey ubiegała się o tę rolę. Reżyser słusznie wybrał kogoś, kto grał głównie w filmach telewizyjnych i serialach. Pokazał tym samym, że aktorzy telewizyjni to nie jakieś podrzędne aktorzyny, ale ludzie, którzy mają potencjał owocujący w (tylko) nominację do nagrody Akademii. Miejmy nadzieję, że dane nam będzie oglądanie tej pani w wielu innych produkcjach kinowych, które wyświetlane będą również w Polsce. Jedna z użytkowniczek naszego portalu chciała informacji, czy aktorzy słusznie zabrali gażę. Nie wiem, ile dostali za role, ale jakakolwiek kwota by to nie była, warto ją zapłacić dla takiego aktorskiego efektu.

Sama historia jest ciekawa, ale jak już pisałem wcześniej, ma drugie dno, odnoszące się do ludzkiego zachowania i jego ocenom na podstawie powierzchownych informacji. Traktując „Wątpliwość” jako jakąś tam historię o księdzu pedofilu nie przystoi fanowi dramatów. Nie bagatelizuję tutaj problemu pedofilii, takich wynaturzeń tolerować nie można. Ten film traktować trzeba jednak nieco głębiej.

Nie ma specjalnych dłużyzn i czeka się do końca na rozstrzygnięcie. Jak sam tytuł wskazuje rozstrzygnięcia o winie nie będzie, zostanie wątpliwość. Kilka prztyczków należy się reżyserowi i scenarzyście – Shanleyowi. Po pierwsze dialogowe niedociągnięcia spowodowały, iż aktor nad kwestiami dominował, co z kolei powodowało brak całkowitego wykorzystania możliwości odtwórców ról. Drugi błąd, to zbyt sztywne trzymanie kamery, nad czym reżyser powinien czuwać. Po trzecie zbytnie nakierowanie na negatywność postaci księdza – tego być nie powinno, ale sądzę, iż zatracenie to raczej podyktowane jest odgórnie przez producentów. Jeśli jednak jest tak, że sam tego nie zauważył, to pokazał swoją niekompetencję. Duża wina tutaj montażysty, który równie sztywno sceny zmontował.

Scenografia momentami razi telewizyjnością i nie wiem, czy nie lepiej było czasem użyć metody wprost z teatru elżbietańskiego przyklejając kartkę „tu stoi lampa”. Rekwizyty czasem dość sztuczne, zbliżone wyglądem do tych z polskiego teatru telewizji poziomu „Świętoszka” z Michałem Żebrowskim w roli tytułowej. Poziom wysoki na teatr, słaby jak na film. A skoro o scenografii, to konieczne jest docenienie charakteryzacji. Podobała mi się zmienność pogody, która jak u Szekspira, mogła oznaczać stan ducha bohaterów lub zwiastować jakieś wydarzenia.

Plusy znacznie przewyższają minusy produkcji. Chociaż wersja sztuki pod pewnym względem została skomercjalizowana, to historia jest godna uwagi i skłania do refleksji nad samym sobą. Ukazuję część prawdy o nas samych. I chociaż błędy realizacyjne się pojawiły, to zasługuje on na miano dobrego. Z czystym sumieniem polecam.

2 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Dobra fryzura i pogaduszki o gotowaniu — Streep, by przygotować się do roli, rozmawiała z wieloma zakonnicami, w tym z pierwowzorem siostry James, siostrą Peggy. Wzorowała się także na swych dawnych nauczycielach, których pamiętała ze szkoły. Tak, lubię swoją bohaterkę – przyznała. – Oczywiście, kieruje się ona sztywnymi zasadami. Ale jest jednocześnie bramą, która nie przepuszcza zła do dzieci. Jestem... zobacz więcej

Komentarze 14

Avatar square 200x200

caryca84 2009-08-15 4

Najnudniejszy film jaki oglądałam. – Tak, można się w nim doszukać głębi, co nie zmienia faktu, że nie posiada żadnej akcji i dłuży się niesamowicie. Ma się nadzieję, że chociaż zakończenie coś wniesie, ale jest równie rozczarowujące jak całość. Dałam 4 i absolutnie nie polecam – no chyba, że dla jak zwykle dobrej gry Meryl Streep.

Jeśli ktoś chce być fajny i pisać o tym filmie poematy – proszę bardzo. Nie zmieni to faktu, że film jest praktycznie o niczym i działa lepiej niż kołysanka.

Zobacz wszystkie 5 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
justangel caryca84 2009-08-16 7

Cóż, brak akcji w filmie wcale nie musi być wadą, wg. mnie to jej nadmiar akurat może film zepsuć. W tym filmie akcji nie ma, to fakt, ale stwierdzenie, że to "film o niczym" jest grubą przesadą. Juz szybciej można by w ten sposób określić filmy, gdzie głównym atutem jest wspomniana akcja.
Osobiście obraz ten polecam i wcale nie po to by szybko zasnąć.

caryca84 caryca84 2009-08-16 4

Ja również polecam… jako usypiacz :D
PS – po skrócie "wg" nie stawia się kropki.

muniez1 caryca84 2009-08-16

No pewnie. Lepiej obejrzec taki film jak "Wanted – Ścigani" (mnie również się podobał ale nie zajebiście :) przy którym nie trzeba zbytnio wysilac umysłu.

justangel caryca84 2009-08-16 7

> caryca84 o 2009-08-15 23:18 napisał:
> Ja również polecam… jako usypiacz :D
> PS – po skrócie "wg" nie stawia się kropki.

Jak również nie zaczyna się zdania od "Ja" :) Widać każdemu zdarzają się błędy, więc może szkoda o takich błahostkach wspominać?

muniez1 caryca84 2009-08-16

potwierdzam. straszne to irytuje

matt2 2009-04-14 8

8/10 – bardzo dobry – Poprzednicy tak ładnie skomentowali ten film, że nie mam nic do dodania. Może tyle : piękna sztuka.

juskowiak 2009-02-02 7

Nietuzinkowy. (spojlery) – Podobno jest to ekranizacja sztuki teatralnej. Rzeczywiście sam film jest nietuzinkowy, zupełnie niehollywodzki. Liczyłem na dobre kino i nie zawiodłem się. Film jest kameralny, akcja rozwija sie bardzo wolno. Juz po przeczytaniu krotkiego opisu widzowie wiedziec beda, wokol jakiego wydarzenia bedzie sie toczyc akcja. moga byc nieco rozczarowani, podobnie jak i ja lekko jestem,tym ze akcja bedzie rozwijac sie tak bardzo wolno, wrecz nie bedzie jej wcale. caly film opiera sie na dialogach oraz tytulowej watpliwosci. czy ksiadz zostanie zdekonspirowany? w jaki sposob bedzie chcial zatuszowac grzech? czy uderzy sie w piersi?a nader wszystko: czy zgwalcil chlopca?
Ja jednoznacznie jestem zdania, że był on pedofilem. Na podstawie tego co widzialem, jego wina wydaje sie byc ewidentna. Historia ojca Flynna jest z pewnoscia jedna z wielu. Amerykanski Kosciól przez wiele lat był areną takich właśnie skandali. Z pewnością nie brakuje ich i rowniez w polskich parafiach. Ta historia jest uniwersalna dla tych haniebnych zbrodni. zmieniaja sie tylko bohaterowie i miejsca.
Najbardziej wstrzasajaca jest obojetnosc, wrecz akceptacja, matki chlopca.
Zupełnie zaskoczyła mnie końcówka. O ile pierwsze godzina filmy byla dla mnie rozczarowaniem, to pozostala czesc z minuty na minute byla coraz ciekawsza. znakomita byla scena rozmowy Streep z Hoffmanem. Zapadnie mi ona na dłużej w pamięci. Do tego ten wiatr, ktory podkreslal napiecie wydarzen.
Nominacja do Oscara dla Meryl Streep jak nabardziej zasluzona! Nie rozumiem braku nominacji dla Winslet za znakomitą kreację w "Drodze do Szcześcia", dlatego też w moich oczach to Streep urasta do miana faworytki w tej kategorii. Zagrała bardzo przekonywująco i jest najwiekszym atutem obrazu wspolnie ze swoim filmowym oponentem Hoffmanem, który po raz kolejny udowadnia klasę.
A główne przesłanie filmu? chyba takiue: czy warto naprawiac wielkie zło małymi kłamstwami i manipulacjami?

Polecam!
7/10.

Filip_Borkowski juskowiak 2009-02-02 8

Jest to niewątpliwie ekranizacja sztuki teatralnej, tak wiec wszystkich warszawiaków i nie tylko zapraszam na ten spektakl:
http://www.teatrpolonia.pl/spektakl-watpliwosc

Twoja własna opinia, ale czy nie nazbyt pochopna:

tematem tej sztuki nie jest rozstrzyganie o winie lub niewinności jednego z bohaterów, lecz łatwość z jaką my, widzowie, zmieniamy się w prokuratorów. Że wystarczy okruch, jedna niewinna sugestia, aby zamiast słuchać słów, zacząć zaglądać pod ich podszewkę.

Trikster juskowiak 2009-03-08 7

> tematem tej sztuki nie jest rozstrzyganie o winie lub niewinności jednego z
> bohaterów, lecz łatwość z jaką my, widzowie, zmieniamy się w prokuratorów. Że
> wystarczy okruch, jedna niewinna sugestia, aby zamiast słuchać słów, zacząć
> zaglądać pod ich podszewkę.

dokładnie o tym pomyślałem po filmie

Trikster 2008-09-13 7

Zwiastun bez głosu? – czy tylko ja nic nie słyszę, czy może zwiastun nie ma ścieżki audio :)?

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Earendel Trikster 2008-12-01

Ja głos normalnie mam. Tak więc zero problemów.

Filip_Borkowski Trikster 2008-12-01 8

firefox miewa jakieś problemy z odtwarzaniem flashowych video, nawet na youtube czasami coś nie działa, rozwiązaniem jest wyłączenie i włączenie programu, często konieczne jest zabicie procesu firefoxa

Trikster Trikster 2008-12-01 7

a kiedy to było… :)

Współtworzą