Nic doustnie 1997

Nil by Mouth

Debiut reżyserski Gary’ego Oldmana to próba rozliczenia się z demonami swojego dzieciństwa. Zbiorowym bohaterem filmu jest instytucja rodziny. Nic doustnie ukazuje upadek tej instytucji. Sadystyczny Ray (Ray Winstone) i młody Billy (Charlie Creed-Miles) są uzależnieni od alkoholu, narkotyków, a przede wszystkim od rodzinnej… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 5 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Ray Winstone
jako Ray
Kathy Burke
jako Valerie
Laila Morse
jako Janet
Edna Doré
jako Kath
Jon Morrison
jako Angus
Jamie Foreman
jako Mark
Steve Sweeney
jako Danny
Terry Rowley
jako Mistrz ceremoni w klubie
Sam Miller
jako Komik w klubie
Leah Fitzgerald
jako Michelle

Fabuła

Debiut reżyserski Gary’ego Oldmana to próba rozliczenia się z demonami swojego dzieciństwa. Zbiorowym bohaterem filmu jest instytucja rodziny. Nic doustnie ukazuje upadek tej instytucji. Sadystyczny Ray (Ray Winstone) i młody Billy (Charlie Creed-Miles) są uzależnieni od alkoholu, narkotyków, a przede wszystkim od rodzinnej przeszłości, która była naznaczona brakiem uczuć, brutalnością i zagubieniem. Mężczyźni nie zauważają, że poprzez swoje zachowanie niszczą nie tylko siebie, ale także ludzi, których kochają. coledunham

Gatunek
Dramat
Słowa kluczowe
krew, budka telefoniczna, więzienie, morderstwo zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
1998-02-27 (kino), 1997-05-08 (świat)
Dystrybutor
Vision
Kraj produkcji
Francja, USA, Wielka Brytania
Inne tytuły
Ne pas avaler
Wiek
od 15 lat
Czas trwania
128 minut
Budżet
9 000 000 USD

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Laila Morse, która wcieliła się w postać matki uzależnionego Billy'ego jest siostrą Gary'ego Oldmana. Rola w Nic doustnie była jej debiutem aktorskim. zobacz więcej

Komentarze 1

Avatar square 200x200

Czudi 2009-01-21 6

Trudny – Oglądało mi się go ciężko. Niestety nie tylko ze względu na tematykę. Nie wiem dlaczego nie trafił do mnie jako całość. Poszczególne postacie, sceny potrafią zaintrygować, ale już dłuższy fragment jest meczący.

Cały czas brakowało mi jakiegoś spoiwa między postaciami, coś co by tłumaczyło ich wzajemne relacje. Przy czym chodzi mi o taka poza werbalną chemię, a nie monolog wyrodnego ojca, o tym jakim jego gnojem był jego własny rodzic.

Film nie jest zły. Podoba mi się przedstawienie dołów społecznych na Wyspach, lepszy w tym jest Meadows, ale to rzecz gustu. Brud, zepsucie, zniszczeni ludzie, miejsca i całe dzielnice dają się odczuć jako realne. Przemoc przedstawiona została bez żadnych ozdobników, jest surowa, brutalna i nie oszczędza nikogo.

Smaczku dodaje fakt, że Oldman czerpał z własnego dzieciństwa tworząc ten film.
Dedykował go ojcu

Współtworzą