Across the Universe 2007

Pośród tekstów najbardziej popularnych piosenek grupy The Beatles skrywa się historia, którą świat poznaje dopiero teraz! Across the Universe zabiera do świata cudownych piosenek The Beatles. Reżyser Julie Taymor zrealizowała najbardziej oryginalny, przełomowy i wizjonerski film roku! Zobacz rockowy musical osadzony w realiach… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 52 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Evan Rachel Wood
jako Lucy Carrigan
Jim Sturgess
jako Jude
Joe Anderson
jako Max Carrigan
Dana Fuchs
jako Sadie
Martin Luther
jako JoJo
T.V. Carpio
jako Prudence
Spencer Liff
jako Daniel
Lisa Hogg
jako Molly
Nicholas Lumley
jako Cyril
Michael Ryan
jako Phil
Angela Mounsey
jako Martha, matka Jude'a
Dylan Baker
jako Ojciec Maxa

Fabuła

Pośród tekstów najbardziej popularnych piosenek grupy The Beatles skrywa się historia, którą świat poznaje dopiero teraz! Across the Universe zabiera do świata cudownych piosenek The Beatles. Reżyser Julie Taymor zrealizowała najbardziej oryginalny, przełomowy i wizjonerski film roku! Zobacz rockowy musical osadzony w realiach Ameryki burzliwych lat 60. Jest to historia młodego Jude'a, który wyrusza do Ameryki w poszukiwaniu ojca i z nadzieją na lepszą przyszłość. Jego serce kradnie wkrótce Lucy (Evan Rachel Wood), bogata antywojenna aktywistka. Od działań zbrojnych w Wietnamie, po polityczne napięcia w kraju - szereg zmian kulturowych i społecznych rzuca kochanków w nową rzeczywistość, która przypomina bardziej psychodeliczny sen niż lepsze jutro. Czy uczucie jest w stanie przetrwać otaczający ich zgiełk i chaos? opis dystrybutora

Gatunek
Musical, Romans, Dramat
Słowa kluczowe
sztuka, pogrzeb, ucieczka, armia zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2008-01-04 (kino), 2007-09-10 (świat), 2008-09-09 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania
Inne tytuły
Po drugiej stronie globu (Polska) (tytuł TV)
Untitled Julie Taymor Project (USA) (tytuł roboczy)
Czas trwania
133 minut
Budżet
73 105 000 USD

Recenzje

Nieśmiertelna muzyka i przepiękne wykonanie dają przepis o jakim tylko można pomarzyć... 10
  • 2008-01-30
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

"Across the Universe" został zapamiętany przeze mnie jako wehikuł czasu. Kto z nas (troszkę starszych widzów) nie pamięta różowych i kultowych już lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych? Za cenę jednego biletu możesz przenieść się w czasie i na nowo przeżyć te wspaniałe chwile. Wystarczy tylko kochać i marzyć - jak to śpiewali Beatlesi. Bo z nimi (właściwie to z ich piosenkami) będziemy podróżować w tymże filmie. "Across the Universe" to także tytuł jednej z ich piosenek... Nie trzeba tłumaczyć tekstu, by zrozumieć o co chodzi... Jeżeli jesteś gotów by na nowo to wszystko przeżyć, usiądź wygodnie w swoim fotelu i wczytaj się w słowa, które upamiętnią sukces dzieci kwiatów. Muszę jeszcze wspomnieć o symbolice imion głównych postaci. Są to bowiem postacie z piosenek Beatlesów! Nazwiska nie są ważne, bo liczy się rola ich imion. Jak wspaniale można zrealizować taki projekt. Także piosenki nie są w oryginalnej postaci. Są one odtworzone przez... aktorów. Zdumiewa fakt, że wykonywane one były na żywo i to w formie musicalu!

Jude (Jim Sturgess) jest typem beztroskiego młodzieńca przedstawiającego nam swoją historię... Wszystko, bo od samego początku do samego końca jesteśmy świadkami jego opowieści, o pięknej dziewczynie, w której się zakochał, ale w wyniku sprzeczności z losem - utracił ją na chwilę, która wydała mu się wiecznością... Nie jest on jedyną tak oryginalną i świetną postacią. Towarzyszy mu jego nowy przyjaciel (którego poznaje w Anglii), a jest nim Max (Joe Anderson), który wspiera Jude'a we wszystkich jego rozterkach, nawet tych miłosnych. Udają się w podróż do Ameryki (z jednej strony bu uciec od wszelkiej wojny i naboru do wojny w Wietnamie, która jest jakby drugą, bo aż namacalną postacią w tym filmie). Na próżno, bo od problemów uciec się nie da. Wojna ta odgrywa bardzo ważną rolę, bo stała się natchnieniem i nowym nurtem w umysłach tysięcy ludzi!, a z drugiej by móc znaleźć dobrą pracę i poznać prawdziwy smak przygody. Dopiero tam splatają się drogi pozostałych postaci... Porzucona Lucy (Evan Rachel Wood) przez narzeczonego, który zginął w wojnie ośmiela się udać wraz z nimi w tę podróż, która na dodatek nie wie w końcu co czuć do Jude'a... Poznajemy Sadie (Dana Fuchs) jako początkującą gwiazdę muzyki, u której zamieszkują. Prudence (T.V. Carpio) po uszy zakochaną w Jude'ie i w chwilach jej zmagań z rozpaczą dedykowana jest piosenka: "Dear Prudence", potrafiąca wydobyć z depresji dosłownie każdego!

Tak pokrótce przedstawiłem rolę głównych postaci i zarys fabuły musicalu. Jest to bardzo wyjątkowy film. Nie tylko z tego względu, że ma tak wspaniałą oprawę dźwiękową, ale że ma bardzo złożoną historię. Trwa on w końcu dwie godziny. Ale to nie zniechęca w przebrnięciu przez to. Z zapartych tchem obserwujemy wszystkie wzloty i upadki dzieci kwiatów. Mamy widoki na nowo rozwijającą się kulturę, która odegrała w historii Ameryki znaczącą rolę. Poznajemy co wszyscy oni sądzą na temat obowiązkowego uczestnictwa w wojnie w Wietnamie. Nie jest to nam obce. Jak wyżej wspomniałem wojna została ożywiona, nadano jej konkretne cele i rolę. Bardzo przypomina to współczesną wojnę w Iraku. W sam raz dla obejrzenia przez głowy tych państw. Statua Wolności - symbol wolności i roli Ameryki stała się ciężkim brzemieniem, który dźwigają wszyscy amerykańscy żołnierze. Zostało to przedstawione dosłownie! Wszelkie wizje, myśli i rozwijający się nurt także nie jest w tyle.

Na owacje zasługują kostiumy bez których nie czuć by było tamtych lat. Przeplatane wątki, niczym kartki z pamiętnika są płynne i perfekcyjnie zgrane. Wszystko to następuje zrozumiale dla każdego, nie ma obaw przed zagubieniem. Zasługa ta przysługuje reżyserowi filmu, czyli Julie Taymor. Świetnie wkomponowana w to muzyka podkreśla charakter filmu - jedyny w swoim rodzaju. Do tego ruchy kamery z perspektywy zakochanych, żołnierzy, beztroskich lat życia, a nawet gwiazd muzyki. Pokazuje to pewną zależność od siebie nawzajem. Nie byłoby muzyki - nie byłoby kultury. Nie byłoby wojny - nie byłoby protestów i prób obalenia tego. Dominujący reżym odgrywa znaczenie, jakiego nigdy w życiu nie widzieliśmy. Nie jest to typowa, bo aż zachęcająca do rozmyślań wewnętrzna walka, ale coś, co potrafi zniszczyć i zabić, a przede wszystkim: rozdzielić.

Nie napiszę czy wszystko dobrze się kończy, bo zależy od tego, jak na to spojrzymy i jak zinterpretujemy. Czasy te są z jednej strony dobre dla nowych kultur, ale i złe dla miłości. Żeby miłość istniała potrzebna jest chęć kochania i dzielenia się tym ze wszystkimi ludźmi. O tym właśnie śpiewali Beatlesi, zespół, który coś próbował zmienić, podjął się bezgranicznej walki o dobro na świecie, o pokój i miłość. Ożywienie ich dało taki efekt, jaki widać - w postaci musicalu zasługującego na tę najwyższą ocenę.

3 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Finałowy koncert na dachu jest nawiązaniem do koncertu jaki zespół The Beatles zagrał na dachu siedziby wytwórni Apple Records. Był to ostatni publiczny występ zespołu. Z kolei przerwanie koncertu przez policję to odniesienie do podobnej sytuacji jaka spotkała czwórkę z Liverpoolu w Londynie podczas kręcenia filmu Let It Be. zobacz więcej

Pressbook

Możliwe spoilery O filmie — Jednocześnie realistyczny, wyrafinowany i bardzo teatralny film Revolution Studios Across the Universe to musical powstały w wyobraźni uznanej reżyserki i scenarzystki Julie Taymor (Frida, Titus, przebój Broadwayu The Lion King) oraz autorów Dicka Clementa i Iana La Frenaisa (The Commitments). Film łączy w sobie oryginalną historię i 33 znane całym pokoleniom... zobacz więcej

Komentarze 2

Avatar square 200x200

justangel 2008-02-09 8

Dobry ale brz przesady – Ogólnie oceniam na 8 choć mogło być 10. Niestety pierwsze 40 minut wlokło sie potwornie ( całe szczęście później się rozkręciło). Dodatkowo mnie osobiście przeszkadzał brak ciągłości w akcji: wrzucone były elementy, które niby miały związek z daną sceną ale zupełnie nie pasowały do niej. Dodatkowo treść piosenek (o ile sama w sobie fajna) często nie współgrała z obrazem zarówno w rozumieniu treści j (fabuły) jak i całości artystycznej.

Trophy justangel 2011-12-31 5

Zgadzam się z justangel, dobry ale bez przesady.
Lubię piosenki Beatlesów, więc przyjemnie się oglądało, ale bez rewelacji.

Współtworzą