Transformers: Zemsta upadłych 2009

Transformers: Revenge of the Fallen

Bitwa o Ziemię zakończyła się, ale bitwa o wszechświat właśnie się rozpoczęła. Po powrocie do Cybertronu, Starscream przejmuje dowodzenie nad Deceptikonami i decyduje się na powrót na Ziemię z nowymi siłami. Autoboty, wierząc, że pokój był możliwy, dowiadują się, że ciało Megatrona zostało skradzione z armii Stanów… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 9 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 87 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Shia LaBeouf
jako Sam Witwicky
Megan Fox
jako Mikaela Banes
Josh Duhamel
jako Kpt. Lennox
John Turturro
jako Agent Simmons
Tyrese Gibson
jako Epps, Sierż. techniczny USAF
Ramon Rodriguez
jako Leo Spitz
Isabel Lucas
jako Alice
Kevin Dunn
jako Ron Witwicky
Julie White
jako Judy Witwicky
Peter Cullen
jako Optimus Prime
Frank Welker
jako Devastator
Robert Foxworth
jako Ratchet

Fabuła

Bitwa o Ziemię zakończyła się, ale bitwa o wszechświat właśnie się rozpoczęła. Po powrocie do Cybertronu, Starscream przejmuje dowodzenie nad Deceptikonami i decyduje się na powrót na Ziemię z nowymi siłami. Autoboty, wierząc, że pokój był możliwy, dowiadują się, że ciało Megatrona zostało skradzione z armii Stanów Zjednoczonych przez Skorpinoxa, który przywraca go do życia. Teraz Megatron wraca szukając zemsty razem z Starscreamem i innymi Decepticonami. Autoboty będą musiały stawić im czoła. opis dystrybutora

Gatunek
Akcja, Przygodowy, Sci-Fi
Słowa kluczowe
robot, helikopter, kosmos, obcy zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2009-06-24 (kino), 2009-06-18 (świat), 2009-11-24 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Wytwórnia
DreamWorks SKG
Paramount Pictures
Hasbro (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Transformers 2 (USA) (tytuł roboczy)
Transformers 2: Revenge of the Fallen (USA) (tytuł roboczy)
Wiek
od 7 lat
Czas trwania
150 minut
Budżet
200 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 52 wiadomości

Recenzje

Wyjątek od reguły, czyli... dobry sequel! 8

W 2007 roku, kiedy na ekrany kin wszedł film Transformers, mało kto spodziewał się tak wielkiego sukcesu. Owszem, Transformersy od dawien dawna były popularne, wiele osób wprost dorastało razem z nimi, jednak oczekiwania względem filmu nie były chyba bardzo wysokie.

Sukces jednak przyprawił o zdumienie. Osobiście nie byłem i nie jestem fanem Transformersów. Nie oglądałem kreskówek, nie interesowałem się ich perypetiami. Na pierwszą część poszedłem najzwyczajniej dlatego, że po prostu nie było innego wyboru. Efekt? Na drugą część czekałem już niecierpliwie. I to o niej słów kilka.

Oczekiwania względem Zemsty upadłych były ogromne. Tworząc część pierwszą, Michael Bay zaoferował nam dzieło komercyjne, w którym mieszanka efektów specjalnych, ciekawej fabuły i humoru sprawiła, że ludzie film pokochali. Dlatego właśnie od drugiej części ludzie oczekiwali jeszcze więcej. Wszystkiego. Czy to dostali?

Odpowiedź brzmi - owszem. Po pierwsze, druga część jest dłuższa. Trwa ponad dwie godziny, a co za tym idzie - niektórzy mogliby zarzucić produkcji sztuczne przedłużanie. Jak się jednak okazuje, czas trwania filmu jest jaki jest, ponieważ tego wymagała fabuła. O fabule pisać nie będę, ponieważ nie chcę spoilerować, jednak warto napomknąć, że dzięki niej nie czuje się upływu czasu. Dwie godziny mijają bardzo szybko, ponieważ film rozpoczyna się od wielkiego wybuchu, a potem wybuchów jest tylko więcej. Wybuchów metaforycznych i nie tylko. Iście "hitchockowsko". Ogółem za fabułę - plus.

Gra aktorska? Wiele osób ma zastrzeżenia do dzisiejszych młodych gwiazdek. Czasem wydaje się, że nieważne już o kogo chodzi. Wystarczy, żeby był młody i ładnie się prezentował, a aktorem/aktorką być nie może. Gwiazdy Transformers temu zaprzeczają. Zarówno Shia LaBeouf jak i Megan Fox grają dość swobodnie, czasem można odnieść wrażenie, że pozwolono im na trochę improwizacji w scenach filmu, co dodaje pozytywnego odczucia. Pozostała obsada równie solidna, nie widać zbędnej i nadmiernej sztuczności. A zatem - plus.

Efekty specjalne to pole dość paradoksalne... Na efekty poszły galaktyczne pieniądze. I to oczywiście widać. Nie raz i nie dwa można się złapać za głowę, ponieważ niektóre sceny wręcz powalają. Jednak nie mogę pominąć faktu, że czasem w scenach walk, szczególnie pomiędzy tak wielkimi robotami, trudno się zorientować, co naprawdę dzieje się na ekranie. Wzrok nie nadąża za ogromem akcji i wszystkimi tymi wywijasami na ekranach, efektem czego całość zlewa się i chwilami można odczuć niedosyt, ironicznie powiązany z nadmiarem efektów. Koniec końców jednak - nie można się czepiać za bardzo, ponieważ zalety przewyższają wady. Same roboty wyglądają świetnie, aż trudno uwierzyć, że to wszystko stworzył komputer.

W pierwszej części było sporo humoru. Tak mówionego, jak i sytuacyjnego. W drugiej części jest tego trochę mniej. Lub raczej - mniej jest humoru wartego uwagi, naprawdę śmiesznego. Czasami można było odnieść wrażenie, że starano się gdzieś wcisnąć żart na siłę i nic z tego nie wychodziło. W pierwszej części przychodziło to troszkę łatwiej i naturalniej. W drugiej jednak też pojawiają się momenty, w których zaśmiać się po prostu trzeba, a jest ich wystarczająco wiele, by obraz się nimi obronił. Aczkolwiek zawsze mogłoby być więcej.

W sferze muzyki również nie stawiam zarzutów. Umiejętnie budowano nastrój, a czasem muzyka wręcz pomagała zorientować się w akcji. Może nie powinno być to jej celem, ale z pewnością nie było to wadą.

Podsumowując, Transformers: Zemsta upadłych to istna definicja komercji, ale tej w dobrym wydaniu. Jeśli szukasz filmu głębokiego, zmuszającego do refleksji i myślenia - to pożegnaj się z myślą o oglądaniu bijących się robotów. Ale jeśli szukasz rozrywki, czegoś, co pozwoli rozluźnić się, pobawić, ale i to w najlepszym wydaniu, to ten film jest strzałem w dziesiątkę.

Wiele zarzuca się twórcom tej produkcji, ale chyba niesprawiedliwie, ponieważ Transformers 2 to po prostu fantastyczna rozrywka. Sam Michael Bay, zirytowany niektórymi komentarzami, powiedział, że niewielu ludzi ma pojęcie o tym, jak trudno nakręcić taki film. Oglądając pojedynki Autobotów i Decepticonów, zaczyna się rozumieć co miał na myśli. Cóż, przynajmniej osobiście zgadzam się z nim w zupełności. Sądząc po wynikach oglądalności, chyba nie tylko ja.

3 z 7 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Devastator mierzy tyle, co 10-piętrowy budynek. Składa się z 10 razy większej ilości pojedynczych części niż przeciętny samochód. Części te rozłożone obok siebie miałaby długość około 22 km. Liczba fragmentów geometrycznych to 52 632, co daje 11 716 127 poligonów. zobacz więcej

Pressbook

O aktorach — Shia LaBeouf (Sam Witwicky) to jeden z najbardziej wziętych aktorów hollywoodzkich młodego pokolenia. Jego naturalny talent i niespożyta energia szybko zyskały mu miano obiecującego talentu. Rok 2008 był dla młodego aktora wyjątkowo pracowity. Najpierw u boku Harrisona Forda zagrał w długo oczekiwanej czwartej części "Indiany Jonesa", wyreżyserowanym przez Stevena... zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 4 powiązane

Komentarze 59

Avatar square 200x200

master602 2010-04-26 8

8/10 – bardzo dobra bajka dla dorosłych super efekty specjalne polecam

f4rn0y 2010-01-11 8

8/10 – Doskonałe wykonanie, efekty specjalne aż przesadne, ale wszystko pięknie ze sobą współgra.

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Ronaldinho f4rn0y 2010-01-11 3

Do tego świetny scenariusz i niegłupi humor… czemu od razu nie 10/10?

f4rn0y f4rn0y 2010-01-11 8

Nah, myślałem o 10/10, ale wtedy byłoby więcej takich jak ty, a tak obeszło się z jednym :)
Mój komentarz to moja subiektywna ocena, podoba mi się to tak napiszę, nie podoba to nie. 10/10 nie dałem bo biegli 2 km (czy ileśtam) przez pustynie 30 minut. – zadowolony?

Ronaldinho f4rn0y 2010-01-11 3

Według mnie rozpatrując ten film nawet w kategoriach czysto rozrywkowych, do tego włączając w to fakt braku poszanowania inteligencji widza przez twórców, można temu filmowi postawić maks 5/10.

Edith 2009-11-29 8

8/10 – Zdecydowanie lepszy od pierwszej części. Ciekawsza fabuła, więcej akcji – bardziej interesującej. Pierwszą część oceniłam na 5 tu bez wątpienia jest 8. Polecam dwójkę

Zobacz wszystkie 6 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
muniez1 Edith 2009-11-29

jedynka znacznie lepsza. w 2 mamy wiele niedociągnięc szczególnie w scenariuszu. do tego sceny akcji troszeczkę za długie i nieczytelne. wiele niepotrzebnych wątków a i aktorom chyba mniej zależało. ale ogląda się całkiem nieźle

Edith Edith 2009-11-29 8

:-) Heh akcja była bardziej dynamiczna niż w jedynce – przynajmniej ja tak uważam. Nie musisz sie zgodzić;-)
Na jedynce się wynudziłam. Tu aż chciało się oglądać żeby dowiedzieć się jak się skończy.

Perfik Edith 2009-11-29 6

Ja również twierdzę, że jedynka była lepsza i to dużo. Strasznie chaotyczna jest ta część, scenariusz jeszcze głupszy, żarty wysilone i najczęściej nie śmieszne, a Megan Fox o dziwo "gra" jeszcze gorzej.

Edith Edith 2009-11-30 8

No popatrz, a mnie sie bardziej podobała gra Megan w dwójce. Lubię obie części, ale dwójka była lepsza

matt2 Edith 2010-01-04 3

Dołączam się do złych opinii. Część ta jest chaotyczna, fabuła jakby od niechcenia, bardzo dziecinna i zabawkowa. Film po prostu zbudowano jakby dla 12to latków. Nie bardzej skomplikowany niż jakaś kreskówka. Męczyłem się na nim.
3/10 – kiepski

Edith Edith 2010-01-05 8

> matt2 o 2010-01-04 22:01 napisał:
> Dołączam się do złych opinii. Część ta jest chaotyczna, fabuła jakby od
> niechcenia, bardzo dziecinna i zabawkowa. Film po prostu zbudowano jakby dla
> 12to latków. Nie bardzej skomplikowany niż jakaś kreskówka. Męczyłem się na nim.
> 3/10 – kiepski

To mamy odwrotnie :) Bo ja się męczyłam na pierwszej części. Druga była dla mnie ciekawsza, może dlatego, że już wiedziałam, czego się spodziewać po pierwszej części. Nie wiem, w każdym razie dwójka zrobiła na mnie większe wrażenie.

ALVAREZ 2009-11-22

UDANA KONTYNUACJA – Film naszprycowany efektami aż do bólu.Trochę przesadzili z tym.Co za dużo to nie zdrowo.Zbytnio nie ma o czym pisać.Film taki jakiego mozna się było spodziewać.Dużo akcji,sporo humoru i niezły Shia LaBeouf.

Redox 2009-11-12 4

Robociki kontratakują!! – Nie zawiodłem się. Dostałem to co oczekiwałem, czyli przede wszystkim Megan Fox w obcisłych dżinsach i masę typowego bayowskiego patosu, a co z tym się wiążę falę nielogiczności. Czyli na to wychodzi, że z panem Bayem jest wszystko ok :)

Sceny walki to tragedia. Szczególnie ich montaż. Roboty latają w powietrzu, tłuką się, strzelają, a wszystko dzieje się w zawrotnej szybkości i aby coś z tego wszystkiego zrozumieć trzeba by oglądać te fragmenty na zwolnieniu. Mówię serio. Takiej chaotycznej papki dawno nie widziałem.

Ogólnie to wyszedł film bardzo nierówny. Zdarzały się momenty, na których bawiłem się przednio (np. scena z seksowną lala-transformers), a zaraz potem wszystko to runęło, po wprowadzeniu nachalnego humoru (roboty bliźniaki) czy udziwnień typu Optimus z laską.

4/10

Współtworzą