Podziemny front 2008

Flammen & Citronen

Rok 1944, okupowana przez Nazistów Kopenhaga. Flame i Citron to dwaj bohaterowie duńskiego ruchu oporu, zajmujący się likwidacją Duńczyków, kolaborujących z Niemcami. To jednak nie wystarcza dowództwu i wkrótce przychodzą wyroki na Niemców. Jedną z nich jest Ketty, w której Flame się podkochuje.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 3 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 18 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Thure Lindhardt
jako Flammen
Mads Mikkelsen
jako Citronen
Stine Stengade
jako Ketty Selmer
Peter Mygind
jako Aksel Winther
Mille Lehfeldt
jako Bodil
Christian Berkel
jako Hoffmann, dowódca Gestapo
Hanns Zischler
jako Gilbert, niemiecki pułkownik
Lars Mikkelsen
jako Frode "Ravnen" Jacobsen
Jesper Christensen
jako Ojciec Flammena

Fabuła

Rok 1944, okupowana przez Nazistów Kopenhaga. Flame i Citron to dwaj bohaterowie duńskiego ruchu oporu, zajmujący się likwidacją Duńczyków, kolaborujących z Niemcami. To jednak nie wystarcza dowództwu i wkrótce przychodzą wyroki na Niemców. Jedną z nich jest Ketty, w której Flame się podkochuje. Filip_Borkowski

Gatunek
Dramat, Historyczny, Kryminał, Thriller
Słowa kluczowe
morderstwo, druga wojna światowa, morderca, kopanie grobu zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2008-03-28 (świat), 2011-02-24 (dvd)
Kraj produkcji
Dania, Czechy, Niemcy
Inne tytuły
Płomień i Cytryna (Polska)
Flame and Citron (Wielka Brytania) (USA)
Flame + Citron (Australia)
Flame and Citron: The Nazi Assassins (Wielka Brytania) (tytuł DVD)
Plamen a citron (Czechy)
Tage des Zorns (Niemcy)
Flammen og citronen (Dania) (alternatywna pisownia)
Flame & Citron (tytuł międzynarodowy)
The Flame and the Lemon (Dania)
Czas trwania
130 minut

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Z budżetem ponad 10 mln dolarów, jest to jeden z najdroższych filmów nakręconych w Danii. zobacz więcej

Komentarze 4

Avatar square 200x200

miodzik 2011-05-13 8

8/10 – Z perspektywy Polaka (wychowanego na rodzimej produkcji o wojnie) oczekującego czarno-białych postaw bohaterów ten film wyda się mało "historyczny". Ze skrajnej perspektywy Duńczyka obraz będzie świetny, co zresztą potwierdza entuzjastyczne przyjęcie go w Danii. Jednak z jakiej by perspektywy nie patrzeć na ten film, nie sposób nie docenić znakomitej reżyserii, wspaniałych zdjęć, ale przede wszystkim świetnych kreacji nie tylko głównych bohaterów – mój faworyt to Mads Mikkelsen (Cytryna), który zagrał tak, że niemal cierpiałem razem z nim. Trzeba zdać sobie sprawę – moim zdaniem – z dwóch rzeczy zanim się zacznie krytycznie patrzeć na dokonania tych dwóch bohaterów duńskiego ruchu oporu. Jedna to fakt, że Niemcy zachowywali się jednak trochę inaczej w okupowanych krajach typu Dania (czy np. Holandia) – tam poza Żydami byli bowiem głównie Aryjczycy (stąd tylu duńskich nazistów), a więc dla Niemców nie byli z definicji podludźmi, jak to miało miejsce chociażby w Polsce, czy ogólniej w krajach słowiańskich. A druga sprawa to oczywiście fakt, że ludzie nie są tylko dobrzy albo tylko źli – są najczęściej trochę i tacy, i tacy – nawet jednostkom wybitnym zdarzają się niewybitne zachowania. To, że duńskie kino (nie tylko zresztą ono) stać na "odbrązowienie" niektórych mitów zasługuje na uwagę – to, że naszego na to samo nie stać, to już inna sprawa. Może w dobie kryzysu jakichkolwiek autorytetów na naszej scenie, to po prostu nie czas na takie kino.

Santanico 2009-07-11 6

Inaczej o wojnie – Flammen i Citronen to pseudonimy dwóch duńczyków,którzy podczas II Wojny Światowej wykonywali egzekucje na zlecenie ruchu oporu.Zabijali Niemców i kolaborantów.
Ponieważ nie ukrywam,że lubie europejskie produkcje na temat II WŚ to film mi się podobał.Oprócz kilku dobrze sfilmowanych strzelanin mamy tu problemy Citrona z rodziną i Flammena z kochanką,która ma zlikwidować.Obaj panowie za swój priorytetowy cel uważają zabicie szefa gestapo nawet wbrew rozkazom przełożonych.Film trwa prawie 2 godz.i nie pozwolił mi się nudzić.Obraz jest oparty na faktach więc mając tego świadomość całkiem inaczej się go ogląda.Jeśli komuś przypadnie do gustu to polecam tez film "Max Manus" o podobniej tematyce.

Filip_Borkowski Santanico 2009-07-13 9

Na początek zaznaczę może, że nie jest to kino zupełnie egzotyczne, w końcu nie co dzień oglądamy produkcje duńskiej kinematografii. Film odniósł ogromny sukces, nie tylko w Danii, ale i na całym świecie. Niedługo trafi on do ograniczonej, bo ograniczonej, ale jednak dystrybucji w Stanach Zjednoczonych, czego dowodem jest amerykańska wersja trailera. A poza tym aktorzy odgrywający główne role Mads Mikkelsen (Citronen) i Thure Lindhardt (Flame) pojawiają się w hollywódzkich produkcjach; ostatnio (odpowiednio) Casino Royale i Anioły i demony.

Film opowiada prawdziwą historię członków duńskiego ruchu oporu, którzy zajmują się zabijaniem Duńczyków, współpracujących z Niemcami. Oboje mają swoje powody. Nienawiść do wroga, miłość do kraju, młodzieńcza porywczość, każdy znajdzie coś dla siebie (niesamowita scena psychologiczna). Mają swoje zasady i profesjonalnie robią to, co robią. Jednak w pewnym momencie wszystko zaczyna się łamać, gdy się zabija, w końcu trzeba złamać zasady, a jak się je złamie nie ma już barier.

Ole Christian Madsen zrobił to, co w naszym kraju jest jakoś nieosiągalne. Zdjął z bohaterów otoczkę doskonałości. Nie są idealni. Popełniają błędy. Są w pewien sposób okrutni, ale nie pozbawieni wrażliwości. Jedna z postaci mówi w filmie, że oni są tylko kreowani na bohaterów, bo takowych duński ruch oporu potrzebuje. To wszystko nie zmienia jednak faktu, że w oczach widzów, mimo wszystko bohaterami pozostają.

Głębia psychologiczna, napięcie między bohaterami, dynamicznie opowiadana historia i wreszcie bardzo dobrze sfilmowane strzelaniny. Film trwa ponad dwie godziny, a ogląda się go z zapartym tchem. Zdecydowanie polecam wszystkim!

Aaa tu w pełnej krasie.

Marcin_Moszyk Santanico 2009-07-31 5

Oj Boruś, Boruś. Tak mnie męczyłeś, żebym TO obejrzał, że się skusiłem. Niestety w niczym ta produkcja nie przypadła mi do gustu. Owszem, mamy ciekawe zdjęcia i interesujące podejście do postaw bohaterów – "otoczka doskonałości’ – rzeczywiście trafnie to ująłeś. Tak czy siak, mnie, komuś kto zna Polską historię, nie ingerując w to co działo się w Dani, pokazywanie takich rzeczy po prostu nie podchodzi. Niektóre sceny, w których 'ruch oporu' siedzi razem w gestapo w jednej knajpie, a bohaterowie patrzą po sobie z wymuszoną 'wściekłością w oczach', proszą się o śmiech (Dla ciekawskich: jest ich o wiele więcej).

Sami rozumiecie, w porównaniu z tym co działo się u nas, w Polsce, rzeczy jakimi w tym filmie chwalą się Duńczycy są po prostu żenujące. To tyle, takie mam podejście. Tak samo nie cierpię gdy Amerykanie chwalą się swoimi zabytkami sprzed 80 lat ;P

"PS": Na film warto popatrzeć, żeby zobaczyć, że wszyscy oprócz nas potrafią ładnie 'promować' (a budżet tego filmu wcale nie był wysoki i można by tu podpiąć się pod żenujący Katyń Wajdy) swoją historię, nawet jeżeli nie mają się za bardzo czym chwalić.

Współtworzą