Frontière(s) 2007

Kiedy zrobili napad i ukradli dużą ilość forsy, ich jedynym pragnieniem była jak najszybsza ucieczka. Strach przed pościgiem prowadzi ich do ponurego zajazdu, zamieszkałego przez osobliwą rodzinę. Uciekinierzy wkrótce zorientują się, że gorzej już trafić nie mogli.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 20 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Karina Testa
jako Yasmine
Aurélien Wiik
jako Alex
David Saracino
jako Tom
Maud Forget
jako Eva
Samuel Le Bihan
jako Goetz
Chems Dahmani
jako Farid
Amélie Daure
jako Klaudia
Estelle Lefébure
jako Gilberte
Adel Bencherif
jako Sami
Jean-Pierre Jorris
jako Le Von Geisler

Fabuła

Kiedy zrobili napad i ukradli dużą ilość forsy, ich jedynym pragnieniem była jak najszybsza ucieczka. Strach przed pościgiem prowadzi ich do ponurego zajazdu, zamieszkałego przez osobliwą rodzinę. Uciekinierzy wkrótce zorientują się, że gorzej już trafić nie mogli. opis dystrybutora

Gatunek
Horror, Dramat
Słowa kluczowe
zemsta, szaleństwo, kanibal, uwięzienie

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2008-06-20 (kino), 2007-07-01 (świat), 2009-02-18 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Kraj produkcji
Francja, Szwajcaria
Inne tytuły
Frontier(s) (tytuł międzynarodowy) (Finlandia) (tytuł DVD)
Frontières (Francja) (tytuł roboczy)
Czas trwania
108 minut
Budżet
3 000 000 USD

Recenzje

Teksańska masakra na francuskiej granicy 7
  • 2008-04-16
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Z francuskim kinem grozy spotkałem się po raz pierwszy kilka lat temu przy okazji „Bladego strachu” – niezwykle krwawego, brutalnego, a przy tym bardzo klimatycznego i udanego thrillera. Mając w pamięci ten film z wielką ochotą przystąpiłem do zapoznania się z „Frontier(s)” – obrazem mrocznym i ponoć przepełnionym tak makabrycznymi scenami, że „Hostele” czy „Teksańskie masakry” to przy nim jedynie bajeczki.

We Francji trwają zamieszki związane z drugą turą wyborów prezydenckich. Policja ma rozkaz wyłapania wszystkich mających coś wspólnego z rewoltą. Grupa młodych złodziei postanawia uciec ze zrabowanymi pieniędzmi do Holandii i tam spokojnie przeczekać trudną sytuację panującą w kraju. Przestępcy po drodze zatrzymują się na noc w położonym na odludziu, przygranicznym motelu. Nie wiedzą, że uciekając z piekła trafili do miejsca jeszcze gorszego – siedliska kanibalistycznych neonazistów.

Fabuła nie przedstawia się specjalnie zachęcająco, a już na pewno nie odkrywczo. Tak też rzeczywiście jest, ponieważ „Frontier(s)” garściami czerpie ze wspomnianych we wstępie filmów, a można by tu wymienić jeszcze kilka innych inspiracji. Przyznam jednak, że nie liczyłem w tym przypadku na oryginalność historii, lecz oczekiwałem przede wszystkim wciągającego, przytłaczającego klimatu. Na szczęście z tym aspektem reżyser Xavier Gens poradził sobie całkiem nieźle. Napięcie i uczucie niepokoju towarzyszy widzowi niemal od początku seansu, a z czasem zostaje spotęgowane mrocznym, „ciężkim” klimatem całości. Uważam nawet, że pod tym względem „Frontier(s)” bije na głowę wymienione wcześniej tytuły. Tutaj kibicowałem bohaterom (mimo że nie są to zbyt miłe postacie) i podświadomie zależało mi, by cało wyszli z koszmaru, w którym się znaleźli. Jest to dziwne o tyle, iż znając konwencję gatunku wiadomo, że jeśli już ktoś ma przeżyć, to będą to tylko pojedyncze jednostki...

Na początku napisałem, jakoby film Xaviera Gensa miałby się charakteryzować nadzwyczajną brutalnością. Zapowiedzi te jednak nie do końca okazały się prawdziwe. Owszem, jest kilka mocnych, może nawet odrażających scen, ale w czasach, gdy w kinach na porządku dziennym jest piłowanie, szlachtowanie i wszelkiej maści „-anie”, nie robi to aż tak szokującego wrażenia. Cóż, istotnie wszystko to już było, tylko czy brutalność filmu należy mierzyć jedynie ilością krwi i odciętych bądź zmiażdżonych kończyn? Moim zdaniem nie, gdyż w przypadku niniejszej produkcji składa się na nią także kilka innych elementów, jak wspomniany mroczny klimat osaczenia i beznadziei, odpychająca scenografia siedliska kanibali czy też charakteryzacja niektórych postaci. Gdy do tego dodamy jeszcze świetną muzykę (na czele z rewelacyjnym utworem podczas napisów końcowych), naturalistycznie wyglądające zdjęcia oraz momentami urywany i budzący niepokój montaż, wówczas okazuje się, że techniczna strona „Frontier(s)” prezentuje się okazale, dzięki czemu uważam, że śmiało można przymknąć oko na mało oryginalną fabułę.

Z tym przymykaniem oka nie jest już jednak tak łatwo, gdy spojrzy się na realizm zdarzeń. Niestety, reżysera (zwłaszcza w końcówce) poniosła fantazja, ponieważ poszczególne postacie okazują się być nad wyraz wytrzymałe. Za przykład niech posłuży główna bohaterka, Yasmine (Karina Testa), która – będąc notabene w trzecim miesiącu ciąży – po zainkasowaniu kilku potężnych ciosów i kopniaków ma siłę, by toczyć dalszą walkę o przetrwanie. No ale może tylko się czepiam...

Nie przypadło mi także do gustu wyraźne zwolnienie akcji po 65. minutach projekcji. Odniosłem wówczas wrażenie, że reżyser nieco pospieszył się z rozwojem sytuacji, a następnie zabrakło mu idei na sprawne i pomysłowe pokierowanie wydarzeniami (na neonazistowski bełkot, który w tym fragmencie filmu wysunął się na pierwszy plan spuszczam zasłonę milczenia). Cóż, mistrzów reżyserii jest zaledwie kilku, a Xavier Gens na pewno się do nich nie zalicza (choć w przypadku tego akurat obrazu nie uważam, by zawiódł – po prostu swój warsztat musi jeszcze podszkolić).

Zdaję sobie sprawę, że film Gensa jest skierowany do wąskiego grona odbiorców. Mimo to szkoda, że Monolith Films zdecydował się na usunięcie go z kinowej dystrybucji (która była w planach), gdyż „Frontier(s)” na wielkim ekranie z pewnością robiłby dużo większe wrażenie. W każdym razie, w kinie tradycyjnym czy domowym, wielbiciele krwawych jatek rozgrywających się z dala od cywilizacji powinni być usatysfakcjonowani.

6 z 7 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Produkcja — "Frontiere(s)" jest kolejnym, naturalnym etapem w karierze Xaviera Gensa, którego główną ambicją pozostaje zmiana oblicza kina francuskiego. Autor ma na koncie trzydzieści teledysków oraz liczne oferty nakręcenia wysokobudżetowych projektów dla amerykańskich studiów. Swój debiut fabularny postanowił jednak zrealizować bez nacisków producentów i ustępstw... zobacz więcej

Komentarze 30

Avatar square 200x200

bodek75 2012-12-04 7

Nie sugerować się ocenami i … opisem. – Czy Wam początek z czymś się nie kojarzy? Obecne marsze pewnych ugrupowań…?
A co do filmu. Opis jest trochę , a nawet bardzo mylący. Tzn. są naziści – kanibale , ale już wybory prezydenckie praktycznie nie mają tu nic do rzeczy.
Ogólnie zaczyna się dobrze , ale potem zaczyna przynudzać. Jednak już sam finisz jest naprawdę niezły. Mi się podobał. 7/10

Darth_Artur 2009-11-06 4

Kiepski – Nie jestem wielkim fanem horrorów i oglądanie takich filmów raczej tego nie zmieni. Ten film absolutnie nic nie wniósł do mojego życia. Nie przestraszył mnie, nie obrzydził, nie zaszokował. Może z jedna czy dwie sceny na moment mnie trochę rozbudziły, ale przez większość filmu bardzo się nudziłem.

Redox 2009-09-12 2

Pff… – I o to tyle szumu? To ma być ten mroczny, okrutny horror?

Ani tutaj porządnych scen gore ni ma, ani napięcia. Nie przeraził mnie, nie poruszył, nie wstrząsnął. Poza tym film fatalnie zmontowany. Dźwięk także na medal nie jest. Pozycja odpowiednia dla skrytych kanibali i osób namiętnie czytujących "Main Kampfa".

2/10

Czechu 2008-07-30 8

Nieźle nieźle – całkiem dobre kino, trochę podobne sceny można było zobaczyć w kilku wcześniejszych filmach, lecz Francuzi nieźle wybrnęli z tego i stworzyli dobry film choć już myślałem, że pomysły na tego typu produkcje już się dawno wyczerpały. Przestraszyć się tak bardzo znowu nie można ale mi się podobał 9/10

Jankes Czechu 2009-08-19 7

Też uważam że całkiem przyzwoity biorąc pod uwagę że to Francuska produkcja. 7/10 kto lubi taki gatunek polecam zobaczyć.

Asmodeusz Czechu 2009-09-25 6

widziałem, wyszło bardzo dobrze a niezbyt lubie francuskich filmów, porządny mroczny horror

HawkEye 2008-06-19 7

Opis dystrybutora – Opis trochę nieścisły, ponieważ bohaterowie wcale nie wkradają się do siedziby kanibali, a ponadto wcale nie jest ona tajna, gdyż jest to po prostu położony na odludziu, przygraniczny motel. Ciekawe czy Monolith w ogóle widział ten film…

mysza_007 HawkEye 2008-06-19 7

to napisz to najlepiej w uzasadnieniu i popraw ten opis , a najlepiej usuń zły opis i dodaj swój…..

HawkEye HawkEye 2008-06-19 7

Taka zamiana ;) Mogę skopiować ze swojej recki – wydaje mi się odpowiedni.

Współtworzą