Dziewiąty legion 2011

The Eagle

Marcus Aquila przybywa do Brytanii by objąć dowództwo nad jednym z tamtejszych fortów i swoimi czynami zmyć hańbę ciążącą na jego rodzie. Kilka dni później garnizon zostaje zaatakowany. Rzymianie wygrywają bitwę, ale ciężko ranny Marcus wraca do domu, z powodu niezdolności do dalszej służby. Gdy wszelka nadzieja na sławę… zobacz więcej

Reżyseria
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 4 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 109 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Channing Tatum
jako Marcus Flavius Aquila
Jamie Bell
jako Esca
Donald Sutherland
jako Wujek Aquila
Mark Strong
jako Guern
Tahar Rahim
jako Książę Ludu Fok
Denis O'Hare
jako Lutorius
Dakin Matthews
jako Claudius Marcellus
Douglas Henshall
jako Cradoc
Paul Ritter
jako Galba
Ned Dennehy
jako Przywódca Ludu Fok
István Göz
jako Centurion kohorty
Bence Gerö
jako Celtycki chłopak

Fabuła

Marcus Aquila przybywa do Brytanii by objąć dowództwo nad jednym z tamtejszych fortów i swoimi czynami zmyć hańbę ciążącą na jego rodzie. Kilka dni później garnizon zostaje zaatakowany. Rzymianie wygrywają bitwę, ale ciężko ranny Marcus wraca do domu, z powodu niezdolności do dalszej służby. Gdy wszelka nadzieja na sławę pryska, nasz bohater dowiaduje się o możliwości odzyskania orła zaginionego przed laty dziewiątego legionu. Bez wahania wyrusza więc do Brytanii wraz z pochodzącym stamtąd niewolnikiem Escą. Asmodeusz

Gatunek
Dramat, Przygodowy
Słowa kluczowe
krew, ucieczka, niewolnik, walka zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2011-02-09 (świat), 2011-11-23 (dvd)
Wytwórnia
Focus Features
Film4
Toledo Productions
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania
Inne tytuły
The Eagle of the Ninth (Wielka Brytania) (tytuł roboczy)
Czas trwania
114 minut
Budżet
25 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Produkcja jest przyzwoitym filmem kostiumowym, dającym widzom dobrą dawkę rozrywki. Brakuje w nim jednak jakiegoś polotu. 7

Świetny reżyser w osobie Kevina MacDonalda, który odpowiadał za tak dobre filmy, jak Ostatni Król Szkocji i Stan gry. Dodajmy do tego dobrą książkę Rosemary Sutcliff osadzoną w 140 roku p.n.e. Wszystko wskazywało na hit, ale czegoś zabrakło.

Fabuła filmu związana jest z legendarnym dziewiątym legionem, który rzekomo został zniszczony przez zmasowany atak Piktów w szkockich lasach. Bohaterem jest Marcus Aquila, który chce przywrócić honor swojemu ojcu - dowódcy IX legionu, więc razem ze swoim niewolnikiem imieniem Esca wyruszają na północ za mur Hadriana, aby odnaleźć orła legionu.

Nie miałem styczności z pierwowzorem literackim, więc nie potrafię odnieść się do wierności ekranizacji. Na wstępie należy zaznaczyć, że film ten nie jest epickim widowiskiem jak Gladiator czy komiksową wariacją niczym 300. Ma przeciętny budżet i jego akcja skupia się na innych aspektach, niż wcześniej wymienione produkcje.

Chociaż w formie jest to film skromniejszy, to w jakości nie ustępuje największym produkcjom. Kostiumy, efekty specjalne i scenografia stoją na wysokim poziomie. Za zdjęcia odpowiadał Anthony Dod Mantle, zdobywca Oscara za Slumdog. Milioner z ulicy. Należą mu się wielkie słowa uznania - kadry są fantastyczne, różnorodne i wspaniale oddają klimat ówczesnej epoki. W walkach poszedł w stronę mainstreamu (kamera trochę trzęsie), co jest jedynym z negatywnych aspektów pracy Dod Mantle'a. Spodziewałem się po tym operatorze czegoś odkrywczego i lepszego dla oka. Duży plus za jeden niuans podczas wieczerzy z senatorami z Rzymu. Zdjęcia były tak oświetlone, że w końcu widzieliśmy, iż ówcześni Rzymianie używali świec - w innych filmach osadzonych w tej epoce często wszystko jest zbyt jasne w pomieszczeniach. Wspaniale także oddano górski krajobraz Szkocji. W wielu kadrach korzystano z filtra, który je dodatkowo brudził, tworząc klimatyczny obrazek.

Sama historia jest prosta, ale przemyślana i dobra. Problemem jest obsada, która nie ma doświadczenia w tego typu filmach. Channing Tatum nie jest tak tragicznym aktorem, jak niektórzy mówią - na młodego centuriona nadał się idealnie. Niestety Tatum jest jeszcze młody i nie ma w sobie tyle ekranowej charyzmy, aby samemu pociągnąć taki film. Bell w roli Eski radzi sobie o wiele lepiej - pod względem aktorskim jest dobrze, jego postać jest ciekawsza, głębsza i możemy odnaleźć w niej więcej emocji. Niestety to za mało, aby przykuć do ekranu - niektórych widzów te postacie po prostu nie przekonają i znudzą.

Dziewiąty legion jest jednym z niewielu filmów w ostatnich latach, który nie ma żadnego wątku miłosnego - jest to bardzo duży plus, gdyż w tego typu produkcjach był on często wpychany na siłę i psuł ogólne wrażenie. Niepokoi mnie także sama sprawa Brytów, a ściślej tzw. Ludu Fok. Boję się, że reżyser, który chciał pokazać Rzymian jako imperialistów w tonie Stanów Zjednoczonych, umyślnie stworzył wizerunek tego plemienia bardziej przypominający rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej. Próbowałem doszukać się czegokolwiek na temat podobnych plemion i niestety fakty historyczne nic o tym nie mówią. Oczywiście nie oznacza to, że takie plemię nie istniało - po prostu ten wizerunek bardzo słabo pasuje do Brytów i nie przekonuje. Natomiast dużym plusem jest zachowanie realiów w języku - chociaż Rzymianie posługują się angielskim, jest w nim zachowany klimat epoki, a użycie współczesnych słów jest zminimalizowane. Natomiast Brytowie posługują się celtyckim. Zawsze jest to zaletą, gdy twórcy nie idą na łatwiznę, próbując nam pokazać, że nawet w starożytności angielski był najważniejszym językiem świata.

Film cierpi też przez swoją kategorię wiekową. Walki, choć nakręcone przyzwoicie, są ocenzurowane i przez to mało wiarygodne. Nie chodzi mi tu o przesadną przemoc w tonie serialu Spartakus: Krew i Piach, te czasy same w sobie były brutalne i barbarzyńskie. Chodzi mi tylko o zachowanie realizmu, jaki jest potrzebny w tego typu produkcjach.

Dziewiąty legion jest przyzwoitym filmem kostiumowym, dającym widzom dobrą dawkę rozrywki. Brakuje w nim jednak jakiegoś polotu, wyjątkowości, która sprawiłaby, aby jako całokształt wyszedł powyżej przeciętności. Wobec Kevina MacDonalda oczekiwania miałem zdecydowanie wyższe.

1 z 1 osoba uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Główny bohater filmu nazywa się Marcus Aquila. "Aquila" w języku łacińskim oznacza "orzeł". zobacz więcej

Komentarze 8

Avatar square 200x200

Marcon73 2012-02-18

Bardzo dobry wciągający – Fajnie sie ogląda -polecam

jacks 2012-01-02 7

7/10 – ujdzie – Długo się zabierałem do tej pozycji jako, że Tatum trochę wzbudzał moje obawy. Mimo faktu, że grał jak zwykle kłodowato to całość oglądało się dość dobrze. Nie jest to arcydzieło, ale są ładne zdjęcia i niezłe sceny walk.

ferhin2 jacks 2012-05-08 7

ja się zabierałem jeszcze dłużej, niestety Tatum pasował do tego filmu jak Britney Spears do Apocalypto.
Naprawdę fajne zdjęcia, niezły scenariusz, ogólnie dobra historia.
Do całości nie pasował tylko jeden element – główny aktor

8/10 – 1 za Tatuma = 7/10

i_darek1x 2011-04-26 6

Może być ! – Film nawet dobrze się ogląda ! Choć scenariusz należy potraktować z przymrożeniem oka …
Channing Tatum nawet nie wpada najgorzej choć nie przepadam za nim .Zazwyczaj to wygląda na porządnie zamulonego !

Hessus666 i_darek1x 2011-05-18 6

Ciekawa historia, ale wyszło średnio. Tych scen batalistycznych też można było więcej dorzucić a na pewno podciągnęło by to średnią. Ocena 6/10

Anonimowy i_darek1x 2011-08-21

dokładnie, mogło być ciekawie a wyszło tak se…

ALVAREZ 2011-04-23 5

NIESTETY ALE… – Niestety,ale nic dobrego z tego nie wyszło.Opis wydawał się ciekawy,ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna.Wydaje mi się,że zbytnią uwagę skierowano na Tatumie zamiast na fabule filmu.

Asmodeusz 2010-11-10 7

ciekawe – Coś mi się wydaje, że szykuje się kolejny Centurion, mam nadzieję,że wyjdzie równie dobrze, zobaczymy jak tancerz zagra rzymianina

Współtworzą