140x200 Update

Parnassus (2009)

The Imaginarium of Doctor Parnassus

Recenzje

Uwięziony w świecie własnej wyobraźni

2010-02-20 | Kothbiro | 5/10 | 7 z 11 osób uważa tę recenzję za użyteczną

Terry Gilliam powraca. Wydawać by się mogło, że przed nakręceniem kolejnego filmu wyciągnie pewne wnioski z raczej chłodno przyjętych, zarówno przez krytyków, jak i widzów, Nieustraszonych braci Grimm. Niestety twórca dalej brnie w nieszczęsny świat swojej wyobraźni, przenosząc na ekran wyimaginowane sekwencje obrazów, będące tłem dla nieco dziwacznej i nie do końca jasnej struktury fabularnej.

Doktor Parnassus posiada nadprzyrodzone zdolności. Przenosi widzów swojego wędrownego widowiska – imaginarium – w świat ich własnych snów i marzeń. Wędruje po Anglii w towarzystwie nastoletniej córki Valentiny, młodego pomocnika Antona i karła Percy’ego, z trudem zarabiając na chleb swoimi niekonwencjonalnymi pokazami, aż pewnego dnia spotyka Tony'ego, cierpiącego na amnezję. Postanawia więc przyjąć go do swej "trupy teatralnej", co okazuje się decyzją trafną, bo młodzian staje się inicjatorem nowych chwytów potrzebnych do rozkręcenia interesu. I na tym sens filmu się urywa. Wszystko co dzieje się dalej jest niezbyt logiczną i chaotyczną historią tytułowego bohatera, wplątanego w niefortunną transakcję z Diabłem oraz Tony'ego przekraczającego ciągle granicę wyobraźni, aby znaleźć swoją drabinę do nieba. A jaki w tym wszystkim cel? Tego chyba nawet sam Gilliam nie wie.

Aż chciało by się całą winę za brak logiki w filmie zrzucić na barki głównego odtwórcy roli Tony'ego – Heatha Ledgera. Jego śmierć bowiem pokrzyżowała plany reżysera, który najwyraźniej nie zniechęcił się złym omenem, podejmując decyzję o kontynuowaniu pracy nad filmem. Zatrudniając trzech innych (i to wcale nie gorszych) aktorów do nakręcenia brakujących scen, wyszedł najprawdopodobniej z założenia, że im więcej, tym lepiej, bo innego – fabularnego uzasadnienia takiego wyboru nie ma. Wszyscy bohaterowie przekraczający magiczną taflę lustra wyobraźni, pozostają tacy sami jak w rzeczywistości, jedna tylko postać staje się hybrydą o czterech twarzach. W marzeniach możliwe jest wszystko, ale jeśli ktoś narzuca nam swoje, to przydałby się krótki komentarz wyjaśniający dlaczego tak, a nie inaczej. No chyba, że widz miał nie dostrzec tego żonglowania hollywoodzkimi amantami – w końcu każdy z nich miał taki sam biały garnitur i zaczesaną do tyłu fryzurę.

Kompensacją za ten marny w skutkach zabieg, mógłby stać się magiczny świat, w który widz jest od czasu do czasu przenoszony. Ale i tu pojawia się problem. Przeplatanie mdłych, landrynkowych pejzaży z ciemnymi zakamarkami ludzkiego umysłu wcale nie wywołuje w odbiorcy ekscytacji, czy chociażby trwogi. Nie wywołuje praktycznie żadnych emocji, bo świat stworzony przez Gilliama jest po prostu nijaki. Jego wyjątkowość mogłaby się jednak opierać na inności w stosunku do rzeczywistości, ale i to zostało spłycone. Dokładnie taki sam dualizm pomiędzy dobrem a złem, ciepłem a chłodem odnajdujemy w realnym życiu, kiedy kolorowy świat Parnassusa i jego towarzyszy styka się ze światem szarej codzienności Londynu.

Jedynym jasnym punktem w wykreowanym przez autora obrazie jest obsada. Paradoksalnie to nie charyzmatyczny Legder skupia na sobie największą uwagę, ale spowity czernią Diabeł odegrany przez Toma Waitsa. Jeśli coś w tym filmie może zahipnotyzować, to właśnie jego głęboki, zachrypnięty głos.

Gdzie się podział dawny Terry Gilliam ze swoim absurdalnym "montypythonowskim" poczuciem humoru? Zniknął poniesiony, a w końcu przegnieciony swoją własną potężną wyobraźnią. Nie wiedział niestety, że żeby z niej korzystać bez szkód dla siebie i innych, najpierw trzeba ją ujarzmić.

Czy ta recenzja była dla ciebie użyteczna? Tak Nie
  • Parnassus (2009)

    Parnassus (2009) — 9

    Parnassus to współcześnie rozgrywająca się bajka, opowiadająca historię Doktora Parnassusa i jego objazdowego "teatru wyobraźni", którego widownia ma możliwość dokonania wyboru pomiędzy radosnym i mrocznym...

  • 21x30

    Inci

    2011-08-04

    2/10

    Słaby ,męczący i robiony na siłę. Jedyne co przyciąga do niego ludzi to " ostatnia rola Heatha Ledgera " i przy tym najsłabsza.

    1 odpowiedź

    Bloody_Boy

  • 21x30

    Czechu

    2010-10-06

    Dobry

    szczególnie na uwagę zasługują świetne zdjęcia i kostiumy. Nie jest to produkcja, która zachwyca, lecz po seansie byłem pod wrażeniem scen, które działy się za magicznym lustrem:) trzeba przyznać, ...

    2 odpowiedzi

    justangel

  • 21x30

    monikawawa

    2010-08-20

    6,5/10

    miałam rózne odczucia wobec tego filmu, ogólnie był OK.

    1 odpowiedź

    aro25

  • 21x30

    Tomassh

    2010-07-22

    bardzo męczący!

    Obejrzałem ten film w ciemno, nie wiedząc do końca o czym jest, miałem nadzieje na dobry film fantastyczny z ciekawą fabułą, a otrzymałem bardzo nudną i dziwną produkcję z fabułą, która praktycznie...

    5 odpowiedzi

    Kothbiro

  • 21x30

    i_darek1x

    2010-07-18

    Dostateczny !

    Efekty są świetne !ale cała reszta to taki" groch z kapustą"Lub jak ktoś woli o wszystkim i o niczym ... Mi nie przypadł do gustu ...

    0 odpowiedzi