Nostalgia anioła 2009

The Lovely Bones

Susie Salmon zostaje brutalnie zgwałcona i i zamordowana przez swojego sąsiada. Przez długie tygodnie po swojej śmierci Susie obserwuje z nieba życie, które toczy się już bez niej – przysłuchuje się pogłoskom na temat swojego zniknięcia, współczuje rodzicom, którzy ciągle wierzą, że córka się odnajdzie, obserwuje, jak ten,… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 5 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 40 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Mark Wahlberg
jako Jack Salmon
Rachel Weisz
jako Abigail Salmon
Susan Sarandon
jako Babcia Lynn
Stanley Tucci
jako George Harvey
Michael Imperioli
jako Len Fenerman
Saoirse Ronan
jako Susie Salmon
Rose McIver
jako Lindsey Salmon
Christian Thomas Ashdale
jako Buckley Salmon
Reece Ritchie
jako Ray Singh
Carolyn Dando
jako Ruth Connors
Nikki SooHoo
jako Holly
Andrew James Allen
jako Samuel Heckler

Fabuła

Susie Salmon zostaje brutalnie zgwałcona i i zamordowana przez swojego sąsiada. Przez długie tygodnie po swojej śmierci Susie obserwuje z nieba życie, które toczy się już bez niej – przysłuchuje się pogłoskom na temat swojego zniknięcia, współczuje rodzicom, którzy ciągle wierzą, że córka się odnajdzie, obserwuje, jak ten, który ją zamordował, zaciera ślady zbrodni... opis dystrybutora

Gatunek
Dramat, Thriller, Fantasy
Słowa kluczowe
zemsta, morderstwo, policja, gwałt zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2010-03-12 (kino), 2009-11-24 (świat), 2010-07-13 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Wytwórnia
DreamWorks SKG (współpraca produkcyjna)
Film4
WingNut Films zobacz więcej
Kraj produkcji
Nowa Zelandia, Wielka Brytania, USA
Czas trwania
135 minut
Budżet
100 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 9 wiadomości

Recenzje

Barwna opowieść o umieraniu z bezbarwną treścią 5

Od czasów kultowych już Władców Pierścieni Peter Jackson zrobił tylko jeden pełnometrażowy film. King Kong kosztował ponad 200 mln, trwał ponad 3 godziny i zarobił ponad 550 milionów dolarów, a do tego zbierał niezłe recenzje krytyków. Dobra passa zaowocowała budżetem wynoszącym 100 mln na Nostalgie anioła. Wszystko co dobre szybko się kończy i dobra seria niestety nie została podtrzymana. Film w USA miał premierę pod koniec listopada i zarobił jedynie 44 mln. Teraz wchodzi do polskich kina i trzeba już na początku zaznaczyć, że słaby wynik nie był przypadkowy.

Film trwa 139 minut i od razu podkreślę, że o pół godziny za długo. Jest dziwną mieszanką dramatu rodzinnego, thrillera o seryjnym mordercy, religijnej opowieści o przejściu do nieba oraz komedii ze zwariowaną teściową (Susan Sarandon gra jakby była częścią zupełnie innego filmu) w roli głównej. Na obronę reżysera może przemawiać fakt, że podobno (nie wiem, bo nie czytałem) wiernie trzymał się powieści na podstawie której powstawał film. Nie zmienia to faktu, że na ekranie mamy wiele zbędnych scen. Dodajmy bardzo długich scen, gdzie widz zamiast skupiać się głównych wątkach ogląda drogie i efekciarskie wstawki.

Najmocniejszą stroną filmu jest postać czarnego charakteru! Stanley Tucci odtwarzający rolę George'a Harvey'a w którym budzi się żądza mordu potęguje lęk od pierwszego pojawienia się w kadrze. Dobrze wypadają też dwie siostry Salmon grane przez Saoirse Ronan i Rose McIver. Mowa tutaj jednak nie o rolach jakie odtwarzają, a o samym warsztacie aktorskim wschodzących gwiazd Hollywood. Trzy największe gwiazdy (Weisz, Wahlberg, Sarandon) od których można by najwięcej wymagać wypadają blado, chociaż tutaj też duży wpływ na to miał słaby scenariusz.

Jak na film za 100 mln dolarów to zarówno zdjęcia, jak i efekty specjalne nie rzucają na kolana. Nie jest to też kino ambitne, bo z takim budżetem stawia się filmowi inne cele. Ciężko więc wyjść z kina w dobrym humorze, bo widz dostaje barwną opowieść o przejściu w połączeniu z bezbarwną i przez długie minuty nudną opowieścią nie wiadomo o czym.

Nie czytałem książki, ale film na pewno do tego nie zachęca!

8 z 12 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Mark Wahlberg zastąpił Ryana Goslinga na kilka dni przed rozpoczęciem zdjęć. W przygotowaniach do roli, Gosling przybrał na wadze 9 kg i zapuścił brodę, jednak zrezygnowano z niego, ponieważ nie pasował do wizji twórców. Wahlberg, który właśnie skończył zdjęcia do Zdarzenia, stał się dostępny akurat by przejąć rolę Goslinga. zobacz więcej

Pressbook

O filmie — W 2002 roku na rynku wydawniczym pojawiła się powieść autorstwa Alice Sebold pt. The Lovely Bones, która niemalże z dnia na dzień stała się przebojem rynku wydawniczego, zyskując sobie szerokie rzesze zwolenników zarówno wśród czytelników, jak i krytyków na całym świecie. Ta początkowo mroczna opowieść o morderstwie dziewczynki z przedmieść prowadzona była... zobacz więcej

Komentarze 59

Avatar square 200x200

miotacz_onucowy 2014-12-22 10

Zaniżona ocena – Wielki film o wartości życia, rodzinie. Po mistrzowsku pokazany, świetnie zagrany aktorsko. Niezwykle efektowny wizualnie, tylko kompletnie nie przyswajalny dla osób wychowanych na Harrym Potterze i telewizyjnych reklamówkach.

juskowiak miotacz_onucowy 2014-12-22 9

Uważam, że jeden z najlepszych filmów ostatnich lat. Zupełnie niezauważony przeszedł, bez echa.

angela21 2014-06-06

nawet fajny;D – nie czytałam książki, ale film mnie zaciekawił. Bardzo fajny;D i zaciekawił mnie od początku do końca

rast26 2010-10-22 5

Nudny! – Film był promowany na hit roku jedynie co tak naprawde dobrze wyszło przy tym filmie to własnie ta promocja bo 2gi raz juz nie mam zamiaru go oglądać naprawde dało by sie zrobic to lepiej ale wyszło nieciekawie daj 5 bo wsumie prucz tej nudy ten film zawiera jakąs głębie (słyszałem ze ksiązka jest świetna)

Redox 2010-07-22 5

5/10 – Zaskoczony jestem, że twórca takich epickich dzieł jak "Władca Pierścieni" czy "King Konga" wziął się za taki nazwijmy to "familijny" obraz, ekranizując łzawą i melodramatyczną powieść.

Nie powiem – Jacksonowi udało się kilka razy poruszyć widza, głównie przez budowane napięcie, na przykład w scenie morderstwa głównej bohaterki. Jednak dalsza część filmu jest godna pożałowania. Przesłodzony i łzawy dramacik z ładnymi i kolorowymi krajobrazami sprawił, że siedziałem znużony i co chwile zerkałem na zegarek.

Aktorsko także bez jakiegoś szału. Chyba już wiem na co poszło te 100 mln budżetu… Same gwiazdki pokroju Wahlberga czy Rachel Weisz. Jedynie dobrze wypadł Stanley Tucci jako psychopatyczny i niezrównany sąsiad.

Teraz czekam na rekompensatę ze strony reżysera. Byłyby wspaniale jakby facet wziął się za tego niechcianego "Hobbita".

Zobacz wszystkie 4 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
matt2 Redox 2010-09-14 8

Film dla miłośników nostalgicznego kina – jest wypełniony nią po brzegi. Polski tytuł bardzo trafiony. Nie ma tu zwrotów akcji, nie ma zagadki, nie ma eksperymentu/wyłomu. Mimo tego film bawi się emocjami oglądającego. Tymi najsmutniejszymi i najnieprzyjemniejszymi. Uważam że to jest sukces tego filmu, iż mimo wspomnianego braku polotu i akcji, doświadcza oglądającego czymś i pozostawia piętno po sobie. Wspomnę jeszcze o występujących tutaj wielokrotnie, a baaaardo rzadko w filmach ogółem, scen z meta-świata. Wypełnionych wyobraźnią i alternatywą. Miłośnikom "The fountain" powinno się to szczególnie podobać.

justangel Redox 2010-09-14 6

The Fountain widziałam i nie mam pojęcia jak można porównać do niego Nostalgię anioła? Ten pierwszy genialny, głęboki, wzruszający, pełen emocji, ten drugi to familijne kino bez polotu. Sceny o których piszesz też zupełnie inaczej w obu filmach wyglądały i w "Nostalgii" były to ociekające słodyczą, śliczne obrazki, które w sam raz nadawałyby się na plakat do pokoju nastolatki, i które zupełnie mnie nie wzruszyły w odróżnieniu od obrazów (genialnie połączonych z muzyką) w Źródle".

juskowiak Redox 2010-09-14 9

Ja nie wiem, moj ulubiony aniolku, jak mozna napisac, ze nie mozna ich porownac. mnie od razu nasunelo sie takie porownanie.

justangel Redox 2010-09-15 6

Cóż, a jak już pisałam, dla mnie te filmy są całkiem różne, w sensie, że zupełnie inaczej je odebrałam. Nostalgia trochę za bardzo jest kinem familijnym, ale to wszystko kwestia indywidualnego podejścia/gustu.

Swoją drogą dawno Cię nie widziałam tutaj? Jakaś przerwa?

master602 2010-05-19 6

6/10 – można obejrzec lecz myślałem że będzie lepszy w pewnych momentach staje się nudny

Współtworzą