Karaluchy pod poduchy 1996

Joe's Apartment

Joe podając się za syna pewnej zmarłej starszej pani, zdobywa własne mieszkanie. Szybko okazuje się, że musi je dzielić z gromadą mówiących karaluchów. To jednak dopiero początek problemów chłopaka, bo żądny zysku biznesmen planuje zbudować na tej parceli więzienie, a jedynym lokatorem który został w budynku jest właśnie Joe.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zdjęcia Zobacz wszystkie 5 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Megan Ward
jako Lily Dougherty
Billy West
jako Karaluch Ralph
Reginald Hudlin
jako Karaluch Rodney
Jim Turner
jako Karaluch
Robert Vaughn
jako Senator Dougherty
Don Ho
jako Alberto Bianco
Jim Sterling
jako Jesus Bianco
Shiek Mahmud-Bey
jako Vladimir Bianco
David Huddleston
jako P.I. Smith
Frank Bello
jako Bandyta

Fabuła

Joe podając się za syna pewnej zmarłej starszej pani, zdobywa własne mieszkanie. Szybko okazuje się, że musi je dzielić z gromadą mówiących karaluchów. To jednak dopiero początek problemów chłopaka, bo żądny zysku biznesmen planuje zbudować na tej parceli więzienie, a jedynym lokatorem który został w budynku jest właśnie Joe. Asmodeusz

Gatunek
Komedia, Musical

Szczegóły

Premiera
1996-12-06 (kino), 1996-07-26 (świat)
Dystrybutor
Warner Bros.
Wytwórnia
Geffen Pictures
MTV Networks
Warner Bros.
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
80 minut
Budżet
13 000 000 USD

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Komentarze 2

Avatar square 200x200

Movieman 2013-07-31

3/10 – Do Burtona jednak bardzo daleko. Humor raczej wymęczony, nieśmieszny. Historia też słaba.

Odi 2010-04-18 7

Dziwne, że nikt nie oglądał;) – Dziwi mnie, że nikt z Was jeszcze tego filmu nie widział. Dobra komedia w starym dobrym stylu Burtona chociaż nie zrealizowana przez niego. Klimat przyjemny chociaż w roli głównej występuje tysiące gadających karaluchów. Wiadomo, że jak przystaje na lata 90-siąte poprzedniego wieku film jest taki hmm jak to powiedzieć, absurdalny ale miły zarazem. Polecam jeśli ktoś lubi Burtona i Gremliny bo ta produkcja łączy klimaty.

Współtworzą