Poznaj przyszłość Camerona

James Cameron na planie filmu Avatar (2009)

Obecnie James Cameron jest bardzo rozchwytywanym człowiekiem. Wszyscy oczekują jego najnowszej produkcji pt. Avatar a tymczasem coraz powszechniejsze stają się plotki odnośnie kolejnych planów tego niezwykłego reżysera. Czy kolejną produkcją będzie ekranizacja mangi? A może nakręci kolejny międzygwiezdny romans?

Chcesz wiedzieć więcej, zapraszamy do przeczytania.

Plotki odnośnie dalszych planów reżysera pojawiają się od chwili, kiedy oficjalnie zakończono zdjęcia do filmu Avatar. Od tego czasu dowiadujemy się, czym reżyser mógłby się zająć. Dziś na temat przyszłych planów Camerona powiedział nieco więcej jego bliski współpracownik – Jon Landau.

Jak informuje producent James Cameron chciałby wreszcie ruszyć z produkcją filmu pt. Battle Angel Alita, o której mówi od jakiegoś czasu. Byłaby to ekranizacja słynnej Japońskiej mangi autorstwa Yukito Kishiro. Bohaterką jest Alita – kobieta cyborg, która cierpi na amnezje.
Już od paru lat Cameron posiada prawa do ekranizacji komiksu, chociaż na razie produkcja pozostawała jedynie w jego planach. Nie jest jednak wykluczone, iż w przyszłym roku reżyser rozpocznie pracę na planie tego obrazu.

Kolejnym projektem, którym rzekomo jest zainteresowany Cameron ma być adaptacja powieści The Dive. Jest to historia miłosna, której akcja dzieje się na łodzi podwodnej. W tak niesprzyjających warunkach zakochuje się w sobie dwójka bardzo różnych ludzi. Cóż muszę przyznać, iż jest to troszkę nie w stylu reżysera, ale Cameron zawsze lubił zaskakiwać.

Jednocześnie niby przypadkiem Landau w wywiadzie poinformował, iż istnieje szansa na nakręcenie sequela Avatara. Chociaż tutaj akurat wszystko będzie zależało od tego jak obraz zostanie przyjęty przez publiczność. Mówi się, że sequel zostanie nakręcony, jeśli wpływy w samych tylko Stanach przekroczą 350 mln $.

Jednak, jaka będzie przyszłość Camerona wie chyba tylko on sam. Nam pozostaje jedynie poczekać.

Źrodło: www.slashfilm.com


Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux