BO ŚWIAT: Avatar dobija do Titanica

Kadr z filmu Avatar (2009)

W światowym rankingu Box Office bez wielkich zmian. Po raz kolejny liderem zestawienia zostało najnowsze dziecko Jamesa Camerona pt. Avatar. Obraz genialnego reżysera zarobiło kolejne 125 mln $, co łącznie daje mu już blisko 1,115 mld $ wpływów z rynku zewnętrznego. To prawdziwy rekord, tak szybko nie zarabiał żaden inny film.

Warto zauważyć, iż obecnie najbardziej dochodową produkcją wyświetlaną na rynku zewnętrznym (świat poza USA) jest Titanic, który w 1997 roku zarobił 1,242 mld $. Oznacza to więc, iż do zrównania się obu produkcji brakuje jedynie niecałych 130 mln $. Tak, więc w połowie lutego dojdzie do zmiany lidera Box Office wszechczasów.

Aktualnie większość analityków uważa, iż światowe wpływy Avatara (uwzględniając zarówno USA jak i resztę świata) powinny się zatrzymać na poziomie 2,0 – 2,2 mld $. Czy więc po raz kolejny dojdzie do sytuacji, w którym jedyną produkcją godną pobić ten nowy rekord będzie nowy film Camerona?

Pozycję drugą bez zmian utrzymała produkcja Guy'a Ritchiego pt. Sherlock Holmes. Obraz angielskiego reżysera zarobił kolejne 26,3 mln $, co daje mu łączne wpływy na poziomie 168,6 mln $. To rekord w reżyserskiej historii Ritchiego.

Pozycję trzecią zajmuje obraz pt. Alvin i wiewiórki 2. Tutaj również bez zmian w porównaniu do ubiegłego tygodnia. W weekend produkcja ta zarobiła 14,3 mln $, a więc jej łączne wpływy wynoszą już 158,5 mln $.

Pozycję czwartą w rankingu Box Office Świat zajmuje komedia romantyczna pt. To skomplikowane. Obraz, w którym w głównej roli występuje Meryl Streep i Alec Baldwin w weekend zarobił 9 mln $. Łącznie na kontach producentów jest już 36,4 mln $ wpływów.

Pierwszą piątkę zamyka dramat Clinta Eastwooda pt. Invictus. Produkcja ta dopiero zadebiutowała na zagranicznych rynkach a więc wpływy na poziomie 7 mln $ wydają się być całkiem niezłe. Producenci mają nadzieje, iż uda im się zarobić przynajmniej tyle, aby spłacić budżet. Tym bardziej, iż nowy obraz Eastwooda bardzo słabo sprzedaje się w Stanach.

Źrodło: www.hollywoodreporter.com


Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux