Mel Gibson zagra Jana III Sobieskiego?

Biznesmen Mariusz Białek ma zamiar zająć się produkcją najdroższego filmu w historii polskiej kinematografii. Budżet obrazu prawdopodobnie ma wynosić 120 milionów złotych. Już nawet zaproponowano pracę przy nim Melowi Gibsonowi. Zagrałby on rolę główną, a także stanął za kamerą projektu. Aktor znany z filmu Patriota, wcieliłby się w postać króla Jana III Sobieskiego w filmie o odsieczy wiedeńskiej.

Jak narazie największy budżet w histori polskiego kina miał film Jerzego Kawalerowicza pt. Quo Vadis. Koszty jego wynosiły 18 mln dolarów, czyli jakieś 50 mln złotych. Na film Mariusza Białka, który ma nosić tytuł Victoria zostanie wydane aż 120 mln złotych. Jednak do tej sumy należałyby tylko koszty produkcji, a do nich powinno się jeszcze zaliczyć solidne gaże aktorów. Wszystko to może jeszcze zdecydowanie podwoić budżet, ponieważ producent ma zamiar zaangażować w ten projekt największe gwiazdy.

Mel Gibson w filmie Patriota 2000Mel Gibson w filmie Patriota 2000

- Traktuję ten film jak zwykły produkt na sprzedaż. To jest biznes. Przekalkulowałem jaki film świat chciałby zobaczyć. To się sprowadza do analizy rynku. Starcie cywilizacji islamskiej z chrześcijańską, a do niego doszło przecież także w 1683 roku pod Wiedniem, jest ostatnio tematem bardzo gorącym i nadzwyczaj aktualnym. Dzisiejsza Europa ma problem ze znalezieniem wspólnego mianownika. Ten film pokazuje, że jest nim chrześcijaństwo. Przesłaniem tego filmu jest to, że my, Europejczycy, potrafimy się zjednoczyć. – tłumaczy Mariusz Białek.

Autorem scenariusza do filmu jest Cezary Harasimowicz. Stworzony on został w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej oraz w Ministerstwie Kultury. – W 85 % jest to opowieść oparta na prawdziwej historycznej. Z materiałów i dokumentacji w Wiktorii Wiedeńskiej, które zebrałem, wyciągnąłem mało znany wątek, który jest pełen zaskakujących zwrotów akcji. Wokól niego osnułem fabułę. W filmie będzie miłość, przyjaźń i wątek szpiegowsko-sensacyjny, czyli wszystko co niezbędne dla dobrego widowiska. Odsiecz wiedeńska jest naszym największym osiągnięciem militarnym, ale to także wydarzenie, które przekłada się na współczesność. – wyjawia scenarzysta.

Mel Gibson w filmie Znaki 2002Mel Gibson w filmie Znaki 2002

Białek chce, aby to właśnie Mel Gibson stanął za kamerą filmu. Prowadzone są już nawet wstępne rozmowy. – Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jest zainteresowany tym projektem i tą tematyką. To jego rozmiar. Zamierzamy stworzyć produkt z najwyższej półki, nie może być więc mowy o żadnym kompromisie. To, co Gibson zrobił do tej pory, gwarantuje, że nasz produkt będzie światowym sukcesem. – opowiada.

Główna rola też przypadłaby Gibsonowi. – Jan III Sobieski to charyzmatyczna postać, wielki strateg, fenomenalny rycerz, do tego śmiertelnie zakochany w swojej żonie. To tego typu bohater, co grany przez Gibsona szkocki buntownik w Waleczne serce, tylko mniej tragiczny, bo przecież Sobieski zwyciężył. – oznajmił Harasimowicz.

Zdjęcia do filmu najprawdopodobniej rozpoczęłyby się w 2008 roku, w Polsce.

C. Harasimowicz/esensja.plC. Harasimowicz/esensja.pl

- Główne wątki dostaliśmy w prezencie od historii. Bohaterem filmu jest Polak Franciszek Kulczycki, kupiec i obieżyświat, szpieg króla Jana III Sobieskiego, który razem ze swoim przyjacielem Serbem Jerzym Mihailoviciem trzykrotnie przedzierał się przez pierścień oblężenia Wiednia. – opowiada scenarzysta. Z różnych źródeł historycznych wynika, że jego działalność szpiegowska ułatwiła Sobieskiemu ostateczne zwycięstwo nad Turkami. W nagrodę Kulczycki dostał od króla caly zapas pozostawionej przez Turków kawy i zakładał potem w Wiedniu pierwsze kawiarnie. – dodał.

Suma 120 mln złotych wynika z szczegółowego rozliczenia kosztów oraz zarobków przewidywanych za sprzedaż film. Białek zamierza zabrać około 30% – 50% tej sumy w Polsce, a reszte za granicą.

Jak narazie producent próbuje dotrzeć do Mela Gibsona, co bardzo wzbudziło szaleńczą reakcję prasy. Chce, aby zainteresował się reżyserią projektu, a także wystąpieniem w nim. Twierdzi również, że w czerwcu 2007 roku budżet zostanie zamknięty. Film podobno miałby być stworzony w angielskiej wersji językowej. Jak narazie plany idą do przodu. Ale czy uda się je zrealizować? Przekonamy się tego za jakiś czas.