Stephen Dorff w War of the Gods

Stephen Dorff

Stephen Dorff (Wrogowie Publiczni) dołączył do obsady najnowszego filmu Tarsema Singha pod tytułem War of the Gods.

Autorami scenariusza są Charley i Vlas Parlapanides, a poprawki naniósł Jason Keller.

Wojownik Tezeusz, starając się być wiernym matce, przyłącza się do króla, który walczy z demonami w starożytnej Grecji. Dochodzi do walki z Tytanami, którzy zjednali sobie demony. Jednak Tezeusz nie jest sam – oprócz ludzi po jego stronie stanęli również Bogowie.

Dorff wcieli się w Stavrosa, mistrza złodziei, który dołącza do Tezeusza w jego misji wyzwolenia Grecji od Tytanów.

War of the Gods będzie mieć premierę w kinach 11 listopada 2011 roku.

Tarsem Singh jest to młody reżyser, który wcześniej święcił sukcesy w teledyskach (Hold On – En Vogue czy Losimy My Religion – R.E.M. Zadebiutował filmem Cela, który pomimo przeciętnych recenzji, ukazał niesamowity kunszt wizualny twórcy. Dzięki temu i kolejnemu obrazowi, The Fall, Singh jest uważany za jednego z najbardziej oryginalnych wizualnie twórców w Hollywood. Każda scena to uczta dla oka.

Tak wypowiedział się o projekcie:

Wizualnie zmienia się to w połączenie Caravaggia z Podziemnym Kręgiem. To brutalny film akcji robiony w stylu malarzy Renesansu. Chcę zobaczyć do czego nas to doprowadzi. Jak na razie wychodzi z tego coś naprawdę wspaniałego. Na planie na razie jest jeden aktor, którego ubóstwiam, Henry Cavill z Dynastii Tudorów. Wizualnie będzie bardzo współcześnie, coś jak połączenie Renesansu z elektrycznością. Jak Baz Luhrman robił Romeo i Julię w Meksyku. Bierzemy grecką opowieść z mitologii i połowicznie ją uwspółcześniamy.

Na ostatnich targach filmowych, gdzie byli twórcy War of the Gods, nie mówiono nic o 3D. Nie wiadomo, czy jest ku temu przyczyna i czy może zrezygnowali z kręcenia w tej technologii. Mówi się również, że tytuł może być zmieniony na Dawn of War.