LaBeouf krytykuje Indianę Jonesa

Shia LaBeouf w filmie Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki (2008)

Podczas odbywającego się Festiwalu Filmowego w Cannes aktor Shia LaBeouf przebywa by promować tam swój film pt. Wall Street: Pieniądz nie śpi. Młody aktor udzielił wczoraj wywiadu, w którym przeprosił wszystkich za niezbyt dobrą realizację filmu Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki.

Młody aktor na spotkaniu z dziennikarzami stwierdził, iż chciałby przeprosić wszystkich fanów Indiany Jonesa za to jak wyglądała czwarta produkcja tego jednego z najbardziej znanych serii filmów przygodowych. LaBeouf powiedział, iż mógłby winić za wszystko reżysera czy scenarzysty jednak najlepiej zacząć od siebie. Powiedział przy tym, iż dobry aktor to taki, który sprawi, iż wizja scenarzysty zostanie świetnie ukazana.

Zaraz po tych słowach powiedział, iż kocha Stevena Spielberga, jest dla niego geniuszem, który ukształtował go jako aktora. Shia LaBeouf dalej chwalił wielkiego reżysera, że to jeden z niewielu amerykańskich artystów, którzy potrafią długo rozmawiać z aktorem o wizji filmu o tym, co powinno się poprawić a co jest dobrą stroną każdego z członków ekipy. Na koniec jeszcze bronił Spielberga mówiąc, iż nawet geniusz może mieć gorsze chwile.

Owszem Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki to nie jest genialny film, ale czy waszym zdaniem spowiadanie się teraz z tego, że może nie do końca wyszedł im film to dobry pomysł? A może Shia poczuł się zbyt pewnie?

Źrodło: www.slashfilm.com


Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux