Karate Kid powraca jako hit

Kadr z filmu Karate Kid (2010)

Minął drugi weekend czerwca i wreszcie możemy powiedzieć, iż coś w tym sezonie letnim zaczyna się dziać. Wpływy ze sprzedaży biletów na 12 najbardziej dochodowych produkcji wyniosły niecałe 146 mln $, a więc były większe w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku o 6%. Liderem zestawienia okazała się produkcja pt. Karate Kid.

Zapraszamy do zapoznania się z rankingiem Box Office USA.

Kadr z filmu Karate KidKadr z filmu Karate Kid

Wbrew wszystkim oczekiwań, ale zgodnie z ocenami recenzentów liderem zestawienia amerykańskiego Box Office została produkcja pt. Karate Kid. Nowa wersja kultowej produkcji lat 80-tych zarobiła na starcie bardzo dobre 56,0 mln $. Warto przy tym zauważyć, iż budżet tego filmu to jedynie 40 mln $.
Wreszcie, więc możemy powiedzieć, iż mamy pierwszego (po Iron Manie 2) wygranego tegorocznego sezonu letniego, który należy do najgorszych od lat. Wszystkich związanych z tym projektem na pewno cieszy fakt, iż film zarobił dwukrotnie więcej niż zakładało studio. Możemy jeszcze dodać, iż projekt ten od razu wskoczył na 6 pozycję w rankingu najlepszych debiutów tego roku (z czego jest 3 produkcją sezonu letniego).
Przez większość osób projekt Haralda Zwarta traktowany był jako czarny koń. Nie był pewniakiem finansowym, bowiem ciężko było oceniać czy widzowie zaakceptują przeniesienie akcji do Chin i aktorów odtwarzających główne rolę (Jackie Chan i Jaden Smith). Na szczęście tak się stało, co nas nawet cieszy, bowiem czytając świetne recenzje wydaje się, iż to jedna z tych produkcji, które obowiązkowo trzeba będzie obejrzeć.
A na koniec jeszcze drobna uwaga. Na chwilę obecną najbardziej dochodowym filmem z serii Karate Kid był obraz pt. Karate Kid 2 z 1986 roku. Zarobił łącznie 115,1 mln $, teraz wydaje nam się, iż kto inny będzie liderem całej serii.

Kadr z filmu Drużyna AKadr z filmu Drużyna A

Na pozycji drugiej znalazła się druga nowość weekendu i wielki przegrany – Drużyna A. Obraz będący pełnometrażową wersją popularnego w latach 80-tych serialu telewizyjnego zarobił na starcie "marne" 26 mln $. Piszemy marne, bowiem większość analityków jak i samych producentów przewidywało, iż debiut finansowy to będzie coś koło 50 mln $. Niestety tak się nie stało, przez co tą produkcję możemy wpisać jako kolejną do całej serii porażek sezonu letniego. Przy okazji fanów drużyny musimy zmartwić. Jako, że budżet wynosi 110 mln $, raczej nie spodziewamy się sequela. Ratunkiem mogą być dobre wyniki z reszty świata, ale nie będą na pewno na tyle wysokie, aby uzasadnić chęć kontynuacji.

Pozycję trzecią zajmuje Shrek Forever. Animacja studia DreamWorks zarobiła 15,8 mln $, co jest równoznaczne ze spadkiem przychodów o 38%. Po czterech tygodniach obecności w kinach producenci mają na swoim koncie całkiem przyzwoitą kwotę 210,0 mln $. Nie jest to co prawda tak dużo jak liczono, ale nie jest to również taka wielka porażka.

Kadr z filmu Get Him to the GreekKadr z filmu Get Him to the Greek

Dopiero na pozycję czwartą spadła komedia Get Him to the Greek. Najnowszy obraz wyprodukowany przez Judda Apatowa w miniony weekend zarobił 10,1 mln $. Spadek przychodów wyniósł 42,5%, co jak na tego typu produkcję jest wynikiem całkiem dobrym. Po 10 dniach obecności w amerykańskich kinach film ten zarobił już 36,5 mln $.

W ten weekend miejsce piąte przypadło komedii Pan i Pani Kiler z udziałem Ashtona Kutchera i Katherine Heigl. Obraz ten zarobił 8,17 mln $, co sprawiło, iż łączne przychody wynoszą już 30,7 mln $. W przypadku tego filmu możemy powiedzieć o drobnej porażce. Nie pomogła obecność gwiazd, nie pomógł charakterystyczny humor w stylu Kutchera. Ratunkiem teraz będzie pewnie szybkie wydanie tego filmu na nośnikach DVD i Blu-ray.

Miejsce szóste zajmuje jedna z największych porażek tego roku – Książę Persji: Piaski Czasu. Obraz Mike Newella zarobił w miniony weekend 6,6 mln $. Produkcja ta gości na ekranach kin od trzech tygodni a zarobiła jak dotąd 72,3 mln $. Jest to spora porażka, jeśli wspomnimy, iż sam koszt produkcji to 200 mln $. A jeśli doda się do tego koszty promocji to można powiedzieć, iż wpadka Jerry'ego Bruckheimera była wielka.

Kolejne dwa miejsca zajmują odpowiednio: Marmaduke (miejsce siódme, wpływy z weekendu: 6,0 mln $) oraz Seks w wielkim mieście 2 (miejsce ósme, wpływy z weekendu: 5,25 mln $). Obydwie produkcje radzą sobie o wiele gorzej niż liczyli na to producenci.

Kadr z filmu Iron Man 2Kadr z filmu Iron Man 2

Na pozycji dziewiątej znalazł się w ten weekend obraz Jona Favreau pt. Iron Man 2. Film zarobił kolejne 4,55 mln $, tym samym powiększając łączne wpływy do poziomu 299,3 mln $. To jak dotychczas jedyna superprodukcja tego sezonu letniego, która w miarę dobrze się spisała. Choć można wspomnieć, iż większość osób liczyła na większe wpływy.

Pierwszą dziesiątkę zamyka najnowsza produkcja Vincenzo Natali pt. Istota. Obraz ten zarobił w weekend 2,86 mln $, a więc spadek przychodów na poziomie niecałych 62% jest znaczny. Nie dziwi nas to, bowiem to typowe dla tego typu produkcji. Po dziesięciu dniach obecności w kinach film zarobił 13,0 mln $. Jest to porażka, bowiem budżet wynosi 30 mln $.

A w przyszły weekend amerykanie obejrzą dwie nowości. Pierwsza z nich to długo oczekiwana produkcja dla dzieci pt. Toy Story 3. Z kolei druga to obraz Jonah Hex z udziałem Megan Fox. Czy tym razem będą to finansowe hity? Dowiemy się za tydzień.

Kadr z filmu Jonah HexKadr z filmu Jonah Hex

Poniżej przedstawiamy tabelkę z wynikami Box Office (MP – miejsce w poprzednim zestawieniu):

LP MP Tytuł filmu Weekend Liczba kopii Całość Tydzień
1 N Karate Kid $56,000,000 3’663 $56,000,000 1
2 N Drużyna A $26,000,000 3’535 $26,000,000 1
3 1 Shrek Forever $15,800,000 3’868 $210,052,000 4
4 2 Get Him to the Greek $10,100,000 2’702 $36,500,000 2
5 3 Pan i Pani Kiler $8,170,000 2’859 $30,670,000 2
6 4 Książę Persji: Piaski Czasu $6,600,000 3’108 $72,300,000 3
7 6 Marmaduke $6,000,000 3’213 $22,278,000 2
8 5 Seks w wielkim mieście 2 $5,525,000 2’750 $84,745,000 3
9 7 Iron Man 2 $4,550,000 2’305 $299,311,000 6
10 8 Istota $2,860,000 2’450 $13,071,000 2

Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux