Wersja porno Avatara we wrześniu

This Ain't Avatar XXX

Kto by pomyślał, że nowa gorączka złota w Hollywood jaką jest technologia 3D stanie się tak bardzo popularna. Według ekspertów ciągle ulepszane 3D za paręnaście lat kompletnie wyprze tradycyjne 2D. Tak jak kiedyś kolor pokonał filmy czarno-białe.

Przejdźmy jednak do tematu. Hustler, studio znane z pornograficznych parodii znanych kinowych hitów, szykuje największą i najdroższą produkcję w historii porno biznesu – This Ain’t Avatar XXX w 3D.

Premiera zapowiedziana jest na jesień, a obsada jest gwiazdorska. Technologia 3D na pewno jest obecnym plusem przemysłu filmowego, lecz czy nadużywana i źle wykorzystywana nie zbrzydnie widzom? Skoro technologia 3D przechodzi nawet do porno biznesu to coś już jest nie tak…

Popatrzmy na kino – z jednej strony mamy filmy kręcone w 3D jak Avatar czy Oszukać Przeznaczenie 4, a z drugiej marne imitacje z konwersją w postaci Alicji w Krainie Czarów czy Starcia Tytanów. 3D ma przyciągać widzów do kin i to robi – efektów takich nie odczujemy na ekranie monitora czy przed telewizorem, chociaż i to ma się zmienić. W końcu na jesień mają pojawić się nowe telewizory 3D, które będą dostępne "w ludzkich cenach".

Są też animacje, gdzie zalety 3D są także źle wykorzystywane. Popatrzmy na Jak wytresować smoka czy Odlot, gdzie ładne 3D cieszyło oczy i na Epokę Lodowcową 3, gdzie efektów 3D, poza głębią, tak mało, że w ogóle były nie zauważalne.

Niektórzy widzowie narzekają na nadmiar 3D w kinach, a często w Polsce nie mamy wyboru pomiędzy 2D a 3D, co jest niedorzeczne i niedopuszczalne w każdym innym kraju.

Jak sądzicie? Czy 3D to przyszłość kina? Czy rozwój tej technologii powinien dalej postępować, czy twórcy pójdą w innym kierunku? Czy efekty trójwymiarowe będą lepsze, gdy okularów nie będzie albo będą nieodczuwalne?

Zapraszamy do komentowania.

This Ain't Avatar XXXThis Ain't Avatar XXX