Pozwem w reklamy

Sala kinowa

Amerykańskie media szeroko informują o sprawie pewnej Chinki, która postanowiła pozwać dystrybutora Huayi Brothers Media Corporation za wyświetlanie bloku reklamowego przed seansem kinowym. Żąda przeproszenia za "marnowanie czasu i naruszanie jej wolności wyboru". Sprawę rozpatrzy sąd w Xi’an.

Prawniczka Chen Xiaomei postanowiła pozwać dystrybutora jednej z Hollywoodzkich produkcji za wyemitowanie blisko 20 minutowego bloku reklamowego. Jej zdaniem brak informacji o tym, kiedy emitowany będzie faktycznie film narusza jej wolność wyboru. Tym bardziej, że opłaca bilet i nie chce oglądać reklam.

Co ciekawe poszkodowana nie żąda dużo pieniędzy. Chcę otrzymać jedynie 71 juanów (około 32 złote), co jest równowartością jednego biletu do kina plus 1 juana za straty moralne. Dodatkowo żąda umieszczenia w gazecie listu z przeprosinami za naruszenie jej wolności wyboru.

W wywiadzie Pani Xiaomei powiedziała, że jej celem jest to, by podobnie jak w Stanach, również w Chinach widz w kinie dowiadywał się, o której faktycznie zacznie się seans.

Takie coś chcielibyście również w Polsce?

Źrodło: www.cinemablend.com


Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux