Pieniądze wracają na Wall Street

Kadr z filmu Wall Street: Pieniądz nie śpi (2010)

Ostatni weekend września producenci filmowi mogą zaliczyć do udanych. Dwanaście najbardziej dochodowych produkcji zarobiło dobre 91,2 mln $, co jest wynikiem wyższym o prawie 5 % w porównaniu do ubiegłego weekendu. Zgodnie z wszystkimi przewidywaniami liderem zestawienia okazała się produkcja Olivera Stone'a pt. Wall Street: Pieniądz nie śpi.

Zapraszamy do zapoznania się z rankingiem Box Office USA.

Kadr z filmu Wall Street: Pieniądz nie śpiKadr z filmu Wall Street: Pieniądz nie śpi

Liderem zestawienia okazała się produkcja pt. Wall Street: Pieniądz nie śpi. Jednak wszyscy analitycy rynku filmowego nie kryją, że są rozczarowani takim debiutem sequela najsłynniejszej produkcji, którą udało się stworzyć Oliverowi Stone'owi. Start na poziomie 19,0 mln $ jest zdecydowanie poniżej planów studia, które liczyło, na co najmniej 25 mln $.
Niestety większość krytyków podziela opinię widzów, że mamy do czynienia z niezbyt udanym sequelem. Lewicowy reżyser atakuje prawicowe poglądy oraz prezentuje nam swoją wersje przyczyny słynnego kryzysu finansowego. To nie podoba się każdemu, zważywszy na to, iż w niektórych momentach fabuła zdaje się być sklecona jakby na siłę. To, co kiedyś było plusem reżysera (otwartość w pracy nad scenariuszem) dzisiaj jest chyba jego największą wadą. Największym plusem filmu pozostaje zaś Michael Douglas, który po raz kolejny udowodnił, że potrafi świetnie zagrać w każdej produkcji.

Na pozycji drugiej znalazła się familijna trójwymiarowa produkcja Zacka Snydera pt. Legendy sowiego królestwa. Animacja będąca dopiero czwartym projektem reżysera nie miała stać się wielkim przebojem. I tak właściwie stało się, bowiem start na poziomie 16,3 mln $ nie wróży nic rewelacyjnego. Niemniej jednak trzeba przyznać, iż nie będzie to projekt, który zaliczymy do porażki. Recenzje są całkiem przyzwoite, więc wciąż możemy spodziewać się po tym reżyserze wielkich produkcji.

Kadr z filmu Miasto złodzieiKadr z filmu Miasto złodziei

Bardzo dobrze za to radzi sobie Miasto złodziei. Obraz Bena Afflecka znalazło się w ten weekend na pozycji trzeciej zarabiając 16,0 mln $. Spadek przychodów wyniósł jedynie 33 %, co w przypadku tego typu obrazów jest sporym zaskoczeniem. Po 10 dniach obecności w amerykańskich kinach produkcja ta zarobiła dobre 49,1 mln $. To już więcej niż budżet wynoszący 37 mln $, więc teraz pozostaje producentom liczenie samych zysków. Czy w Stanach wpływy osiągną powyżej 100 mln $? To się okaże pewnie dopiero pod koniec października. Miejmy nadzieję, iż tak.

Czwartą pozycje zajmuje komedia romantyczna dla nastolatek pt. Easy A. Produkcja studia Screen Gems zarobiła 10,7 mln $ stając się nieoczekiwanie pozytywnym zaskoczeniem września. Dziesięć dni obecności w kinach przyniosło producentom 32,8 mln $, co przy budżecie wynoszącym zaledwie 8 mln $ jest wynikiem rewelacyjnym. Nie dziwi nas, więc fakt, iż grająca w tym obrazie główną rolę – Emma Stone, to dzisiaj jedna z najbardziej rozchwytywanych młodych aktorek w Hollywood.

Dopiero na pozycji piątej znalazła się trzecia nowość weekendu, komedia pt. To znowu ty. Obraz Andy Fickmana zarobił 8,3 mln $. Jest to wynik poniżej oczekiwań producentów tym bardziej, iż w obsadzie znalazły się takie gwiazdy jak: Kristen Bell, Jamie Lee Curtis czy Sigourney Weaver. Nie będzie, więc to taki hit, na jaki liczono.

Kadr z filmu DevilKadr z filmu Devil

Miejsce szóste zajął horror wyprodukowany przez M. Night Shyamalana pt. Devil. Wynik z weekendu to 6,48 mln $, co jest równoznaczne ze spadkiem przychodów o nieco ponad 47 %. Produkcja gości na ekranach już 10 dni, a zarobiła 21,7 mln $. Wynik całkiem niezły jak na tego typu dosyć niezależną produkcję.

Kolejne miejsca zajmują odpowiednio: Resident Evil: Afterlife (pozycja siódma, wynik z weekendu: 4,9 mln $), (Zakochany wilczek 3D) Zakochany wilczek 3D (2010) (f) (pozycja ósma, wynik z weekendu: 4,7 mln $) oraz Takers (pozycja dziewiąta, wynik z weekendu: 1,65 mln $). W przypadku tych filmów mamy do czynienia z powolnymi spadkami widowni. Nic dziwnego skoro wszystkie goszczą, od co najmniej miesiąca na ekranach amerykańskich kin.

Pozycję dziesiątą zajęła Incepcja w reżyserii Christophera Nolana. Świetny obraz studia Warner Bros zarobił w weekend 1,24 mln $. Wynik ten jest o tyle świetny, że produkcja ta gości już na naszej liście od 11 tygodni. I niestety wszystko wskazuje, że będzie na niej po raz ostatni. Niemniej jednak łączne przychody wynoszą bardzo dobre 287,0 mln $. Jeden z lepszych wyników w tym roku.

Kadr z filmu The Virginity HitKadr z filmu The Virginity Hit

Warto jeszcze wspomnieć o ostatniej nowości, która pojawiła się w ten weekend w amerykańskich kinach. Chodzi o kontrowersyjną komedię pt. The Virginity Hit. Studio Sony wydało ten film na 700 ekranach licząc na przyciągnięcie głównie nastolatków. Okazało się, że nawet oni nie byli zainteresowani tym projektem. Dlatego też wynik 300 tyś. $, można zaliczyć to sporej porażki. Ratunkiem pewnie okaże się szybkie wydanie filmu na nośnikach DVD i Blu-ray.

A w przyszły weekend w amerykańskich kinach pojawią się trzy nowości. O widzów powalczy nowy film Davida Finchera pt. Social Network (ma powalczyć o Oscary), horror Przypadek 39 z udziałem Renee Zellweger oraz amerykańska wersja europejskiego horroru pt. Pozwól mi wejść.

Poniżej przedstawiamy tabelkę z wynikami Box Office (MP – miejsce w poprzednim zestawieniu):

LP MP Tytuł filmu Weekend Liczba kopii Całość Tydzień
1 N Wall Street: Pieniądz nie śpi $19,000,000 3’565 $19,000,000 1
2 N Legendy sowiego królestwa $16,335,000 3’575 $16,335,000 1
3 1 Miasto złodziei $16,030,000 2’885 $49,117,000 2
4 2 Easy A $10,700,000 2’856 $32,814,000 2
5 N To znowu ty $8,300,000 2’548 $8,300,000 1
6 3 Devil $6,479,000 2’811 $21,733,000 2
7 4 Resident Evil: Afterlife $4,900,000 2’642 $52,019,000 3
8 5 Zakochany wilczek 3D $4,700,000 2’625 $15,130,000 2
9 6 Takers $1,650,000 1’413 $54,913,000 5
10 9 Incepcja $1,245,000 907 $287,051,000 11

Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux