BO Świat: Podróż wędrowca na szczyty

Kadr z filmu Opowieści z Narnii: Podróż "Wędrowca do świtu" (2010)

Większość analityków rynku filmowego zastanawiała się jak w ten weekend na światowych rynkach będzie wyglądał ranking najbardziej dochodowych filmów. Obyło się bez większych zaskoczeń, a to oznacza, iż pozycję lidera utrzymały Opowieści z Narnii: Podróż "Wędrowca do Świtu". Film Michaela Apteda zarobił 29,9 mln $ powiększając łączny wynik wpływów do kwoty 124,1 mln $.

Drugą pozycję zdołała utrzymać superprodukcja Davida Yatesa pt. Harry Potter i Insygnia Śmierci – część I. Siódma część przygód o młodym czarodzieju zarobiła w miniony weekend 24,3 mln $, a to oznacza, że łączne wpływy z wyświetlania w kinach wynoszą już rewelacyjną kwotę 558,6 mln $. Na chwilę obecną obraz ten znajduje się na szóstej pozycji pod względem wpływów w całej serii, ale do lidera brakuje mu tylko 100 mln $.

Dopiero na miejscu trzecim znalazła się lider amerykańskiego rankingu, film pt. Tron: Dziedzictwo. Obraz Josepha Kosinskiego pojawił się tylko na 26 rynkach, na których wygrywał zdecydowanie (przewaga od 30 do 60 %). Co prawda wynik 23,1 mln $ nie jest tak rewelacyjny jak niektórzy analitycy sądzili, ale jednak to nie jest jeszcze szczyt możliwości tego obrazu.

Na czwartej pozycji znalazła się animacja studia DreamWorks pt. Megamocny. Obraz Toma McGratha zarobił w ciągu weekendu 15,0 mln $, powiększając ogólne wpływy do kwoty 87,0 mln $.

Miejsce piąte zajmują Zaplątani stworzeni przez studio Walta Disney’a. Animowana produkcja duetu Greno- Howard zarobiła w weekend 14,0 mln $. Oznacza to, że do chwili obecnej na koncie producentów znajduje się 97,8 mln $ tytułem wpływów z wyświetlania tego obrazu w kinach.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o filmie Shrek Forever. Otóż animacja studia DreamWorks w ten weekend zdołała zgromadzić z rynku zewnętrznego 500 mln $ (aktualny wynik to 501,2 mln $). To wynik, którego nie osiągnęły filmy Shrek 2 i Shrek 3.

Źrodło: www.comingsoon.net


Michał
"Kto boi się zrobić błąd, ten nigdy nie będzie robić historii" Andr Malraux