Camerimage 2006. Studenci i Forum

Piąty dzień Camerimage – środa upłynęła pod znakiem filmów studenckich. Od wielu lat to właśnie w środę do walki o Złote Kijanki stają w szrankach młodzi operatorzy z całego świata. Także wczoraj po raz pierwszy przyznano The David Samuelson Student Award, nagrodę Panavision za osiągnięcia techniczne, która trafiła w ręce Pawła Dyllusa z Polski. Odbyła się też druga edycja CAMERIMAGE FORUM, w czasie którego operatorzy omawiali kwestie uregulowań prawnych związanych z ich zawodem.

Kto wyjedzie z Łodzi ze Srebrną Kijanką, dowiemy się w niedzielę. W tym roku walczy o nią 16 filmów z sześciu krajów: Angel (zdj: Raphael Jamar), Bsd Habits (zdj: Jason Ramp), The Blue Monkey, (zdj: Lars Petersen), Cosette (zdj: Velinda Wardell), A Drop Of Water (zdj: Matthieu-David Cournot), Firn (zdj: Kolja Raschke), Kawałek nieba (zdj: Adam Palenta), Mistrz świata (zdj. i reż.: Łukasz Żal), Ostatnia klatka (zdj. i reż.: Piotr Janowski), Poza ciszą (zdj.: Grzegorz Korczak), Próba mikrofonu (zdj: Agnieszka Olczyk), Road Marks (zdj: Imri Matalon), “Sea, The (zdj. i reż.: Simon Gray), Sezon na kaczki (zdj: Paweł Dyllus), St. Pauli Forever (zdj: Bettina Herzner), Wszystko według planu (zdj: Aleksander Duraj).

Louis Philippe Capelle i Dr Michael Neubauer / pisf.plLouis Philippe Capelle i Dr Michael Neubauer / pisf.pl

Filmy ocenia jury w składzie: Rolf Coulanges, Seamus Mc Garvey, Peter Strietman, Jerzy Zieliński, Bruce Finn i Ken Fischer.

CAMERIMAGE FORUM

Kluczowym dla przyszłości praw operatorów spotkaniem dnia było CAMERIMAGE FORUM, czyli dyskusja panelowa na temat warunków pracy i praw autorskich operatorów. Panel prawniczy w ramach festiwalu Camerimage zrealizowano po raz drugi. Uczestnicy dowiedzieli się m.in. o korzyściach, jakie wypłynęły z wystosowanej w zeszłym roku deklaracji odnośnie warunków pracy w przemyśle filmowym podpisanej przez ponad dwudziestu znanych autorów zdjęć filmowych.

Marek Żebrowski, Dr. Michael Neubauer i Louis Philippe Capelle / pisf.plMarek Żebrowski, Dr. Michael Neubauer i Louis Philippe Capelle / pisf.pl

W tym roku panel został podzielony na dwie części, pierwsza dotyczyła kwestii prawnych związanych z własnością dzieła i uznawaniu autorów zdjęć filmowych za współtwórców, druga omawiała warunki pracy w przemyśle filmowym. Tom Stern, opowiadał o trudnościach w pracy nad filmem Clinta Eastwooda. Zdjęcia początkowo miały być kręcone na japońskiej wyspie Iwo Jima na Pacyfiku, ale obecny krajobraz wyspy jest zupełnie inny niż w czasie II wojny światowej. Poza tym japońskie władze nie patrzyły przychylnie na filmowanie opowieści o swojej klęsce militarnej. W poszukiwaniu plenerów twórcy dotarli aż na Islandię.

Dziennikarze otrzymali też zaskakującą odpowiedź na pytanie o rolę filmów wojennych w kinematografii amerykańskiej: Hmmm… ja nie jestem nacjonalistą. Czy to wystarczy? – odparł Stern. Podkreślił też, że nadrzędnym tematem filmu jest bohaterstwo. I pytanie:
Jak to się dzieje, że ludzie stają się bohaterami; nie tylko wojennymi, ale również w szerszym sensie?. Bo o mianie bohatera często decyduje przypadek.

Camerimage 2006Camerimage 2006

Dziennikarze pytali także o inspiracje w pracy. Tom Stern przytoczył anegdotę o całkowitej fascynacji obrazem Van Gogha Jedzący ziemniaki, który stał się katalizatorem klimatu zdjęć do filmu, nad którym wówczas pracował. Przy Flags of our fathers takim impulsem były albumy fotograficzne z czasów II wojny światowej.

Gościem konferencji prasowej filmu Źródło byli: producent filmu Eric Watson. Watson, reżyser – Darren Aronofsky i operator Matthew Libatique współpracują ze sobą już kilkanaście lat. Watson i Aronofsky razem zrealizowali takie filmy jak Protoza, Pi i Requiem dla snu.

Opisując filozofię filmu, Watson podkreślił, że projekt zrodził się ponad 6 lat temu. Wtedy to cała trójka ukończyła 30 rok życia i w ich głowach zaczęły się pojawiać myśli o śmierci: W dodatku rodzice Darrena zachorowali na raka i on przechodził to wszystko z nimi; szpitale leczenie itd… – mówił Watson. Impulsem dla Źródła był też… Matrix. Zastanawialiśmy się czy można coś jeszcze stworzyć w kinie science-fiction. Źródło ma być swoistym wyzwaniem – mówił producent. Podkreślił, że ich ekipa to jedna rodzina, która chce ze sobą współpracować. Plany całej trójki na przyszłość to jeden z dwóch projektów: historia biblijna lub film o życiu boksera.

pisf.pl