Konkurs dla Tańczących pingwinów - ZAKOŃCZONY!

Zakończyliśmy konkurs dla Tańczących pingwinów. Prezentujemy zwycięzców i zapraszamy do kina na film Happy Feet: Tupot małych stóp.

Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006

Nagordy otrzymują:

1. k4c5er
2. CoRey

Prawidłowe odpowiedzi: 1c, 2b.

- Tak wyglądał konkurs -

W ostatni piątek zadebiutowały pingwiny, które będą chciały podbić serca polskich widzów. Prezentujemy kilka faktów o pingwinach i zapraszamy do konkursu.

W wielkim państwie pingwinów cesarskich, gdzieś na Antarktydzie, jesteś nikim, jeśli nie potrafisz śpiewać – i taki właśnie los spotyka Mambo, który jest najgorszym śpiewakiem na świecie. Mambo ( głos Bartosz Obuchowicz) urodził się, tańcząc, jak sam sobie zagra… czyli stepując.

Tak można w kilku słowach rozpocząć wprowadzenie do filmu, który w pierwszy weekend wyświetlania obejrzało w Polsce 49 839 osób.

Choć mama Mambo, Norma Jean (Iwona Rulewicz), uważa, że jego taneczny zwyczaj jest uroczy, jego ojciec, Memphis (Zbigniew Suszyński), twierdzi, że to nie przystoi pingwinom. Poza tym, oboje wiedzą, że bez pieśni serca Mambo może nigdy nie zaznać prawdziwej miłości.

Jak to czasem w życiu bywa, przyjaciółka małego pingwina, Gloria, jest natomiast najlepszą śpiewaczką w okolicy. Mambo i Glorię łączy szczególna więź od momentu wyklucia się z jaja, ale i jej z trudem przychodzi akceptowanie jego skocznych zwyczajów.

Mambo jest po prostu zbyt odmienny – szczególnie dla Noah Starszego (Cezary Morawski), surowego przywódcy Cesarskiej Krainy, który w końcu skazuje naszego bohatera na wygnanie.

Przebywając po raz pierwszy w życiu z dala od domu, Mambo spotyka grupę zdecydowanie nieprzypominającą pingwinów cesarskich – paczkę pingwinów Adeli, Amigos. Kierowanej przez Ramona grupie odlotowe ruchy Mambo od razu przypadają do gustu do tego stopnia, że Mambo zostaje zaproszony do wspólnej zabawy.

Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006

W Krainie Adeli Mambo zgłasza się po poradę do Lovelace'a Guru (głosu użyczył mu Zbigniew Konopka), dziwacznie upierzonego pingwina skalnego, który za jeden kamyczek odpowie na wszystkie życiowe pytania. Wraz z Lovelace'em i Amigos Mambo wybiera się w podróż po niezmierzonych pustkowiach, a po wielu heroicznych wyczynach udowadnia, że tylko będąc sobą można zmieniać świat.

Informacje o PRODUKCJI

Jeśli Babe – świnka z klasą był filmem o gadającej śwince, to ten jest o tańczącym pingwinie – mówi George Miller, o filmach, które dzięki niemu ukazały się w latach 90. oraz o swym najnowszym dziele Happy Feet: Tupot małych stóp, w którym jest zarówno współautorem scenariusza i producentem, jak i reżyserem. Miller wpadł na pomysł nakręcenia opowieści o pingwinku cesarskim, który ujawnia swój talent do stepowania, obejrzawszy kilka filmów dokumentalnych o przyrodzie Antarktyki.

Tylko jedno potrafi mnie przyciągnąć do projektu, niezależnie od tego, czy jest to Mad Max, czy też bajka o świnkach lub pingwinach – moc fabuły – mówi Miller. – Fabuła rządzi! Szczególnie ponętne w pracy filmowej jest to, że można wybrać się do dowolnego świata, ale człowiek zawsze stara się wybrać opowieści najbardziej głębokie. Dlatego dla mnie nie ma wielkiej różnicy pomiędzy Mad Maksem, Babe – świnką z klasą, czy też postaciami z Happy Feet: Tupot małych stóp.

Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006

Zawsze interesował mnie imponujący charakter Antarktydy – kontynuuje reżyser. – Mniej więcej dziesięć lat temu, kiedy obejrzałem film Life in The Freezer, dokument BBC i National Geographic o życiu pingwinów, dotarło do mnie, że kryje się wśród nich dokonała opowieść. Pingwiny są niezwykłymi istotami, stanowią trafną alegorię naszego ludzkiego postępowania. Ich sposób na przeżycie w najdalszym zakątku planety, tulenie się przed zimnem, dzielenie się ciepłem, śpiewanie, by znaleźć partnera.

Miller mówi tu o pingwiniej pieśni serca – charakterystycznym dla każdego osobnika śpiewie występującym wśród pingwinów, będącym także sposobem rozpoznawania się w stadzie. Dla nas brzmi to jak skrzeczenie – wyjaśnia. – Ale dla każdego pingwina dźwięk ten jest jak pieśń. Na antarktycznej pokrywie lodowej może być 25 000 ptaków, a każdy z nich ma wyjątkową pieśń, dzięki której osobniki mogą się odnajdować w tej kakofonii dźwięków.

Opowieść ta ukazuje naszego głównego bohatera od momentu spotkania się jego rodziców, poprzez wyklucie się z jaja i dzieciństwo, aż po młodość i wszystkie doświadczenia, jakie gromadzi, próbując znaleźć swoje miejsce na świecie.

W społeczności pingwinów cesarskich na świat przychodzi główny bohater, Mambo, zupełnie pozbawiony zdolności śpiewania. Rodzice zabierają go do nauczycielki prowadzącej zajęcia wyrównawcze, a ta zachęca go do wyrażenia swych najgłębszych uczuć. Uczucia znajdują jednak swe ujście w stepowaniu, co pingwinia społeczność uznaje za co najmniej dziwne.

Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006

Wykorzystanie pomysłu pieśni serca pozwoliło Millerowi na włączenie do opowieści muzyki i tańca – zarówno piosenek współczesnych, jak i utworów klasycznych, a także różnych stylów tanecznych.

Historia Happy Feet: Tupot małych stóp narodziła się na długo przed wejściem na ekrany filmu Marsz Pingwinów – wyjaśnia Miller, odpowiadając na często zadawane mu pytanie. – Fakt, że ten dokument odniósł taki sukces, cieszy podwójnie, ponieważ pomógł wzbudzić zainteresowanie naszym animowanym komputerowo filmem o pingwinach.

TWORZENIE ŚWIATA RYTMU

Kręcąc Happy Feet: Tupot małych stóp, jednym problemem było nauczenie pingwinów tańca, ale George przewidział także imponujące sekwencje muzyczne z udziałem dziesiątek tysięcy pingwinów poruszających się jednocześnie. A ponieważ taniec jest bardzo osobistą formą ekspresji, wyraźnie powiedział, że chce, by ruchy wyglądały na jak najbardziej indywidualne – mówi producent Doug Mitchell.

Musiałam myśleć zupełnie inną częścią swojego mózgu – mówi Abbey. – Taniec zwykle nie wymaga złożonych równań matematycznych.

Do wyprodukowania tysięcy pingwinów i różnych stylów tańca w filmie potrzebna była względnie niewielka grupa tancerzy, których powielono wiele razy. Zanim film Happy Feet: Tupot małych stóp wszedł z fazę produkcji, udało nam się zgromadzić dane komputerowe o być może pięciu tancerzach na jednym planie – mówi kierownik efektów cyfrowych Brett Feeney. – Do końca filmu potroiliśmy tę liczbę. Na planie mieliśmy czasem do 17 tancerzy w kombinezonach.

Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006

Aby uzyskać masę pingwinów tańczących na rozległych wirtualnych planach zdjęciowych Antarktydy, Abbey musiała podzielić swój parkiet w studio filmowym siatką współrzędnych. Każdy kwadrat siatki miał wielkość zbliżoną do kortu tenisowego i odpowiadał jednemu wycinkowi siedliska pingwinów w równoważnym stworzonym komputerowo świecie. Abbey ocenia, że do wypełnienia wirtualnych planów tysiącami pingwinich statystów dla konkretnej sekwencji potrzeba było około 50 kortów tenisowych. Abbey układała choreografię dla jednego wycinka siatki, a tancerze poruszali się na ograniczonej przestrzeni.

Technologia motion capture działa tak, że tancerze i ja sterowaliśmy modelami pingwinów – mówi Abbey. – Dlatego kazałam tancerzom przesuwać się przy odtwarzaniu muzyki na konkretne miejsca wyznaczone współrzędnymi na siatce, prawie jakby poruszali się po planie miasta czy mapie. Mówiłam im: Przed tą kreską musicie skończyć taniec na pozycjach dziewiątej i jedenastej. Potem przy kolejnym ujęciu zaczynali od punktów dziewięć i jedenaście, i kontynuowali do następnego wycinka hali. Akcja rozgrywała się na tym samym planie fizycznym, ale w komputerowo generowanym świecie umieszczana była w innym miejscu Cesarskiej Krainy. Dane zebrane od tancerzy Abbey były następnie modyfikowane i wzmacniane przez różnych artystów od techniki cyfrowej (w tym przez edytorów ruchu, animatorów, techników odpowiedzialnych za tekstury i oświetlenie) w firmie Animal Logic. Końcowy efekt wyglądał tak, jakby tysiące pingwinów tańczyło jednocześnie.

Mimo ich dużej liczby, statyści tańczący w większych ujęciach musieli wyglądać tak, jakby poruszali się niezależnie – mówi producent wykonawczy i dyrektor zarządzający Animal Logic, Zareh Nalbandian. – A ponieważ nie da się realistycznie ułożyć szczegółowej choreografii dla tysięcy postaci, mając na uwadze harmonogram produkcji, opracowaliśmy system, który nazwaliśmy Hordą.

Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006

Horda gromadziła informacje z podgrup tancerzy, którym choreografię ustalała Kelley, i losowo wybierała ich ruchy – wyjaśnia Feeney. – Przesunięcie ruchów uzyskuje się za pomocą sztuczki polegającej na zmianie timingu. Przy użyciu oprogramowania można połączyć ze sobą 30 lub 40 fragmentów ruchu i powielić je tak, by uzyskać nawet do pół miliona postaci. W rezultacie pingwiny wyglądają tak, jakby wykonywały te same kroki taneczne, ale każdy we własnym stylu. Początkowo byliśmy bardzo dumni, że udało nam się wyprodukować około 10 000 pingwinów. Kiedy George obejrzał tę sekwencję, poprosił o podwojenie tej liczby. Potem przy każdym kolejnym oglądaniu prosił nas o podwajanie i podwajanie… krótko mówiąc, im więcej pingwinów widział George, tym więcej ich chciał.

Happy Feet: Tupot małych stóp ma nie tylko obsadę liczoną w dziesiątkach tysięcy, ale ta obsada jest złożona głównie z czarno-białych ptaków, które mogą wyglądać identycznie – zauważa Miller.

Kierownik ds. postaci, Aidan Sarsfield, mówi: Nie mieliśmy wątpliwości, że jednym z pierwszych problemów będzie sposób stworzenia odróżniających się postaci i osobowości z obsady, która – gdybyśmy zachowali wierność wobec natury – wyglądałaby identycznie. Właśnie na tym etapie rozpoczął się proces charakteryzacji naszych pingwinów.

Reżyser scen masowych, Greg Van Borssum, dodaje: W przypadku pingwinów drugoplanowych tylko nieco zróżnicowaliśmy im wygląd. Pod względem ich wyglądu fizycznego i działań naprawdę staraliśmy się zachować naturalne elementy, jakie można zaobserwować w przyrodzie. Wprowadzanie prawdziwej różnorodności odbyło się przy okazji animowania twarzy naszych głównych bohaterów w zbliżeniach.

Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006

Wiele postaci ma pewne subtelne, wyróżniające je cechy, takie jak pomięta muszka Mambo, czy jego niebieskie oczy, albo też pióra na czubku głowy Ramona. Animacja najważniejszych kadrów nadaje postaciom subtelności i tworzy ich mimikę twarzy. Miller bardzo skrupulatnie podszedł do wszystkich szczegółów, dzięki którym widzowie będą mogli śledzić poczynania poszczególnych bohaterów, nawet mimo tak licznej obsady.

Innym sposobem na zapewnienie, by gwiazdy filmu nie znikły w tłumie, była praca kamery. Wykorzystaliśmy styl operatorski odmienny od używanego w większości animacji, ponieważ ujęcia w tym filmie są w porównaniu do innych filmów dość długie – zauważa reżyser animacji Daniel Jeannette.

Reżyser obrazu David Peters wyjaśnia: Przeciętny film fabularny składa się z około 2000 zmontowanych elementów – my mamy 800. Nasz film zawiera dłuższe ujęcia, które mają na celu ukazanie bohaterów w opowieści i mają pomóc widzom odróżnić ich, kiedy mieszają się w głównie monochromatycznych tłumach.

Firma Animal Logic opracowała jeszcze jedno narzędzie do stosowania w technologii motion cpature, zwane siatką adaptacji terenu, która umożliwiła Millerowi kierowanie interakcjami bohaterów z otoczeniem w czasie rzeczywistym.

Dzięki siatce adaptacji terenu, nawet jeśli widziałem aktorów na czarnym planie, na komputerze pojawiali się oni na pokrywie lodowej Cesarskiej Krainy albo Krainy Adeli – objaśnia Miller. – Komputer mógł stworzyć na planie wirtualne wzgórza i doliny, tak by można było uzyskać jak najlepsze efekty w określonym krajobrazie. Mogłem obejrzeć na monitorze, jak bohaterowie wspinają się pod górę albo nawet z niej spadają.

Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006Kadr z filmu Tupot małych stóp 2006

Nikt nie przewidział takiego skoku technologicznego na początku produkcji – dodaje Feeney. – Co dzień musieliśmy wprowadzać innowacje. Wyzwaniem dla nas było nadążanie za pomysłami George'a i urzeczywistnianie jego wizji.

To coś niezwykłego dla reżysera – zachwyca się Miller. – Masz przed sobą prawdziwy świat i ten wirtualny, a w obu akcja toczy się jednocześnie. Można nim manipulować w dowolny sposób. Cieszę się, że żyję i mogę pracować jako filmowiec w czasach, w których taka technologia jest dostępna. Nie wyobrażam sobie nakręcenia tego filmu w żaden inny sposób.

PYTANIA KONKURSOWE

1. W filmie Happy Feet: Tupot małych stóp główny bohater, Mumble, nie potrafi śpiewać, ale posiada wyjątkowy talent. Co to jest za talent?

a) jazda na łyżwach,

b) malowanie,

c) stepowanie,

d) rzeźbienie w lodzie.

2. Kto jest reżyserem filmu Happy Feet: Tupot małych stóp?

a) Tim Burton

b) George Miller

c) Christopher Nolan

d) Bryan Singer

Regulamin konkursu.

1. Odpowiedzi należy wysyłać na adres e-mailowy: konkurs@fdb.pl.

2. W zgłoszeniu należy wysłać:

- login na fdb.pl (konkurs dla zarejestrowanych użytkowników),

- w temacie wpisać – Konkurs dla Tańczących pingwinów,

- w treści podać imię i nazwisko oraz adres na jaki mamy przesłać nagrody,

- prawidłowe odpowiedzi.

Brak jednej z powyższych danych czyni zgłoszenie nieważnym.

3. Każdy użytkownik może wysłać tylko jedno zgłoszenie do udziału w konkursie. Kolejne zgłoszenie nie będą brane pod uwagę.

4. Na odpowiedzi czekamy do 6.12.2006 do godz. 12.00.

5. Wyniki podamy 6.12.2006 po godzinie 16.00 na stronie głównej fdb.pl.

6. Nagrody zostaną wysłane pocztą.

Wśród osób, które prawidłowo odpowiedzą na pytanie rozlosujemy 2 zestawy nagród ufundowanych przez Warner Bros Poland.

2 zestawy x (koszulka+rękawiczki+czapka)

KoszulkaKoszulka RękawiczkiRękawiczki CzapkaCzapka