Nieco o adaptacji Dobrego Omenu

Zapowiada się dobry czas dla fanów literatury fantastycznej. Najpierw wiadomość o serialowym Sandmanie, potem informacja, że w planach znajduje się kinowa adaptacja Amerykańskich Bogów, teraz zaś na dodatek okazuje się, że prowadzone są przymiarki do produkcji Dobrego Omenu, czteroczęściowego serialu telewizyjnego opartego na popularnej książce autorstwa Neila Gaimana i Terry'ego Pratchetta.

Dobry Omen to parodia serii Omen, w której bohaterowie – Anioł i Diabeł – postanawiają, wbrew swoim zwierzchnikom, nie dopuścić do końca świata. Jest to o tyle trudne, że Antychryst jest jeszcze dzieckiem, które żyje w normalnej rodzinie i wyrasta na spokojnego i wrażliwego chłopca…

Pewien czas temu do adaptacji przymierzał się Terry Gilliam, ale niewiele z tego wyszło. Teraz zadanie przeniesienia na ekran wytworu wyobraźni dwóch pisarzy otrzymał Terry Jones.

Gaiman twierdzi, iż format telewizyjny mu odpowiada, produkcje telewizyjne mają bowiem przewagę nad kinowymi: nie trzeba nic wyrzucać ani skracać, można zawrzeć niemal wszystko co powstanie w trakcie. Gaiman w wywiadzie poinformował również, że ani on, ani Pratchett nie będą szczególnie zaangażowani w projekt. Bez obaw jednak – za scenariusz będą odpowiadać najlepsi ludzie, jakich uda się znaleźć.

Źrodło: www.pratchett.pl, www.shadowlocked.com


Vivaldi
Coś tam, gdzieś tam... zwolennik japońskiej kinematografii, kina grozy klasy B oraz literatury science-fiction. Grafoman nadnaturalny. Nie przepadam za tanimi sequelami, ludzka bezmyslnością i stężeniem absurdu przekraczającym masę krytyczną. Lubie trolle. Zwłaszcza z czerwona kapusta i sosem czosnkowym.