Justin Timberlake poznał mordercę

W nowym filmie Alpha Dog Justin Timberlake wciela się w postać Frankiego Ballenbachera, porywacza i mordercy. Wokalista przedsięwziął poważne kroki przygotowując się do roli.

Frankie jest ekranową kopią prawdziwego przestępcy, który w 2000 roku porwał, a następnie zabił nastolatka Nicholasa Markowitza. W celu uwiarygodnienia granej postaci, artysta udał się do więzienia odwiedzić mordercę.

Po spotkaniu, Timberlake wyznał, że to po prostu zwykły facet, który podjął w swoim życiu bardzo złą decyzję.

- Rozmawiałem z nim przez parę godzin. Nie spodziewał się, że mógłbym zagrać jego postać w filmie – opowiada piosenkarz. – Dziś jest pełen skruchy, ale dostał tylko jedno życie, w którym popełnił zbyt wiele błędów.

Ostatni longplay Justina Timberlake'a to wydany we wrześniu FutureSex/LoveSounds. Wcześniej aktorski talent Amerykanina można było podziwiać w obrazie Edison, gdzie zagrał u boku Morgana Freemana i Kevina Spaceya.

Justin TimberlakeJustin Timberlake

megafon.pl


Ronaldinho
"May the Force Be With You"