Kathryn Bigelow i Osama

Śmierć Osamy bin Ladena z faktu politycznego czy wojskowego w fakt medialny, czego nowy film Bigelow jest najlepszym dowodem.

Co prawda reżyserka i współpracujący z nią Mark Boal twierdzą, że scenariusz był przygotowywany od 2008 roku, ale tak efektowne zakończenie dosłownie spadło im z nieba – tym bardziej, że niezatytułowany dotąd film skupiać ma się na działaniach sił specjalnych i wywiadu, mających na celu odnalezienie poszukiwanego terrorysty.

Póki co nie wiadomo nic o obsadzie filmu (choć wymieniano w tym kontekście m.in. nazwiska Willa Smitha i Johnny'ego Deppa), jednak początek zdjęć planowany jest na lato, zaś całość wyprodukuje Columbia Pictures.

Pozostaje pytanie – czy to przedsięwzięcie się powiedzie? Czy tez może wszystko skończy się na laurce złożonej amerykańskim żołnierzom z głową Osamy na srebrnej tacy?

Źrodło: www.firstshowing.net


Vivaldi
Coś tam, gdzieś tam... zwolennik japońskiej kinematografii, kina grozy klasy B oraz literatury science-fiction. Grafoman nadnaturalny. Nie przepadam za tanimi sequelami, ludzka bezmyslnością i stężeniem absurdu przekraczającym masę krytyczną. Lubie trolle. Zwłaszcza z czerwona kapusta i sosem czosnkowym.