4. FMF - tradycja z nowoczesnością

4. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie

Jedną z atrakcji 4. Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie był niefilmowy koncert Masashiego Hamauzu, który odbył się o północy z 20 na 21 maja w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha. Towarzyszyła mu urocza Mina.

Hamauzu, w odróżnieniu od zrobionego z orkiestrowym rozmachem "Final Fantasy", tutaj posłużył się laptopem i klawiszami, robiąc odpowiedni podkład pod wokal Miny.

Młoda Japonka, jak się okazało, pochodzi z ludu Ainu, czyli rdzennych mieszkańców Japonii i w takim też śpiewała języku. Wyobraźcie sobie zaskoczenie, gdy widzimy młodą, dwudziestokilkuletnią Japonkę, która śpiewa w języku znanym tylko kilku osobom na świecie.

MinaMina

Jej głos bardzo delikatny, wręcz dziewczęcy intrygująco komponował się ze spokojną muzyką Hamauzu. Wrażenie robiło to bardzo specyficzne, aczkolwiek ciężko było oderwać oczy od śpiewającej Miny, która hipnotyzowała swoim wokalem.

Mina grała także na dwóch tradycyjnych instrumentach Ainu – strunowym Tonkori i Mukkuri. Było to swoiste połączenie tradycji z nowoczesnością, co, jak potem dowiedzieliśmy się, było zamierzeniem Hamauzu, tworząc duet Imeruat.

Po krótkim występie bohaterowie wieczoru zaprosili wszystkich do dyskusji. Podkreślili, że nie przygotowali się do niej, więc wszystko odbywało się spontanicznie. I dzięki temu było to najlepsze spotkanie podczas minionego festiwalu. Panowała na nim bardzo luźna atmosfera, wszyscy tryskali humorem, aż w pewnej chwili po małej, aczkolwiek pozytywnej wpadce tłumacza pana Hamauzu, Japończyk podkreślił z uśmiechem, że Imeruat nie jest kabaretem z Kraju Kwitnącej Wiśni.

Mina wyjawiła licznie zebranym słuchaczom działanie obu instrumentów, prezentując sposób grania i wyjaśniając interesujące szczegóły. Największe zainteresowanie zdobyło Mukkuri, które swoją niekonwencjonalną budową i sposobem gry wydawał się wręcz abstrakcyjny.

MinaMina

Po rozmowie mogliśmy usłyszeć jeszcze jeden numer Imeruatu, tym razem zaśpiewany po angielsku. Nadszedł czas także na indywidualne rozmowy i autografy – otwartość Masashiego Hamauzu i Miny była imponująca – gdyby organizatorzy nie "przegonili" zebranych, gotowi oni byli rozdawać autografy aż do rana.

Nieoczekiwanie ta noc w Muzeum była jednym z najciekawszych elementów 4. Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie. Miejmy nadzieję, że w kolejnych latach organizatorzy zapewnią wielbicielom poznanie niefilmowej twórczości wielkich kompozytorów.

4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF4. FMF