Scorsese chce kręcić o Elizabeth Taylor

Showbiznes ma to do siebie, że wszędzie znajdzie szansę na zarobek. Życie celebrytów jest tutaj znakomitym polem działania – zwłaszcza jeśli dana postać jest barwna, budzi duże emocje i nostalgiczne uczucia. Dobrze również, jeśli jest martwa, bo nie trzeba płacić tantiem…

W każdym bądź razie wygląda na to, że do listy potencjalnych "następnych" projektów Martina Scorsese dołączył kolejny.

Paramount wykupiło bowiem prawa do adaptacji książki autorstwa Sama Kashnera i Nancy Schoenberger, traktującym o barwnym i burzliwym romansie Elizabeth Taylor i Richarda Burtona.
Jakkolwiek książka ukazała się jakiś czas temu, dopiero śmierć Taylor zwiększyła zainteresowanie tym projektem. Zwłaszcza, że historia wydaje się idealna dla wielkiego ekranu: gorące uczucie, kolejne śluby, rozwody… O zaangażowaniu w produkcję świadczyć może fakt, iż prowadzone są rozmowy w sprawie dostępu do posiadłości dwóch ikon kina.

Co się z tego urodzi? Kto podejmie się roli Taylor i Burtona? I czy cokolwiek z tego wyjdzie?
Pożyjemy, zobaczymy.

Źrodło: www.firstshowing.net


Vivaldi
Coś tam, gdzieś tam... zwolennik japońskiej kinematografii, kina grozy klasy B oraz literatury science-fiction. Grafoman nadnaturalny. Nie przepadam za tanimi sequelami, ludzka bezmyslnością i stężeniem absurdu przekraczającym masę krytyczną. Lubie trolle. Zwłaszcza z czerwona kapusta i sosem czosnkowym.