Po magach przyjdzie apokalipsa

A konkretniej mowa o postapokaliptycznej powieści Kinga "Bastion". Według informacji David Yates i Steve Kloves są w trakcie rozmów a propos dołączenia dołączenia do ekipy tworzącej adaptację dla Warner Bros. "Bastion" był już raz przeniesiony na ekran – ale mały: w postaci ponad sześciogodzinnego miniserialu. Oznacza to, że możemy spodziewać się dwóch, albo może nawet trzech filmów przenoszących powieść Kinga do kin.

Fabuła książki opowiada o świecie, w którym zagładzie uległo ponad 99% ludności świata, zaś ocaleli dzielą się na dwa stronnictwa skupione wokół tajemniczych person: starej Matki Abigail, oraz tajemniczego i groźnego Randalla Flagga. Stronnictwa, odpowiadające biblijnym stronom Dobra i Zła, wcześniej czy później zetrą się w ostatecznym konflikcie…

Czego można się spodziewać? Na pewno filmu efektownego, choć mam nadzieję, iż duet nie zapatrzy się zbytnio w swoje poprzednie dokonanie i nie zaoferuje widzom uładzonego i przeładowanego akcją widowiska – w końcu chodzi o książkę Kinga.

A wy co o tym sądzicie?

Źrodło: www.firstshowing.net


Vivaldi
Coś tam, gdzieś tam... zwolennik japońskiej kinematografii, kina grozy klasy B oraz literatury science-fiction. Grafoman nadnaturalny. Nie przepadam za tanimi sequelami, ludzka bezmyslnością i stężeniem absurdu przekraczającym masę krytyczną. Lubie trolle. Zwłaszcza z czerwona kapusta i sosem czosnkowym.