Soderbergh i męscy striptizerzy

Film nosić ma tytuł Magic Mike i opowiadać będzie o tytułowym Mike’u – męskim striptizerze (w tej roli Channing Tatum), którzy przygarnia pod swe skrzydła żółtodzioba (granego przez Alexa Pettyfera) i uczy go, jak rozpalać kobiece zmysły – tak na scenie, jak i poza nią. Ostatnio też ogłoszono, że do obsady dołączył Matthew McConaughey, który zagra właściciela klubu Xquisite, gdzie występuje Magic Mike.

Soderbergh podobno zapalił się do pomysłu gdy tylko usłyszał go od Tatuma, zaś za wzór ekipa postawiła sobie Gorączkę sobotniej nocy.

Czy uda się z tego pomysłu wycisnąć dobry, interesujący film? Czy tez może skończy się na piskach damskiej części widowni na widok męskich kaloryferów?

Źrodło: www.firstshowing.net


Vivaldi
Coś tam, gdzieś tam... zwolennik japońskiej kinematografii, kina grozy klasy B oraz literatury science-fiction. Grafoman nadnaturalny. Nie przepadam za tanimi sequelami, ludzka bezmyslnością i stężeniem absurdu przekraczającym masę krytyczną. Lubie trolle. Zwłaszcza z czerwona kapusta i sosem czosnkowym.