Jest reżyser nowego Frankensteina

Levy był wcześniej kojarzony z projektem Fantastic Voyage (którego producentem miał być James Cameron) jednak w wyniku różnic w poglądach na film reżyser zajął się innym projektem – Frankensteinem właśnie.

Według doniesień, nowa wersja ma być filmem ubranym w fatałaszki sci-fi, ale nadal bazującym na oryginale Mary Shelley, skupiającym się na kwestiach przyjaźni i odkupienia.

Na chwile obecną trudno powiedzieć, w jakim kierunku pójdzie projekt: mrocznego horroru z ciężkim klimatem, czy może produkcji nieco lżejszej, w rodzaju – żeby daleko nie szukać – Stalowego giganta

W każdym razie wygląda na to, że kolejny tytuł dołączy do powiększającego się, filmowego wora z produkcjami zahaczającymi o Frankensteina (żeby wspomnieć chociażby I, Frankenstein czy Wake the Dead). Czy warto czekać?

Źrodło: www.firstshowing.net


Vivaldi
Coś tam, gdzieś tam... zwolennik japońskiej kinematografii, kina grozy klasy B oraz literatury science-fiction. Grafoman nadnaturalny. Nie przepadam za tanimi sequelami, ludzka bezmyslnością i stężeniem absurdu przekraczającym masę krytyczną. Lubie trolle. Zwłaszcza z czerwona kapusta i sosem czosnkowym.