Marv powróci w Sin City 2?

W zeszłym tygodniu pojawiał się informacja, jakoby Marv (grany przez Mickey Rourke'a w Sin City) miał powrócić w kolejnej historii rozgrywającej się w tytułowym Mieście Grzechu. Podobno rola dla postaci Marva została już uwzględniona w scenariuszu produkcji Sin City 2, lecz aktor nie powiedział jeszcze ostatecznego TAK.

"Wszystko zależy od tego, jak bardzo będą mnie chcieli. Rozumiecie mnie?"

Aktor ponadto wyraził swoją niechęć do wielogodzinnego makijażu.

"(…) Jestem klaustrofobikiem, a to przecież wiele godzin makijażu – musisz poświęcić na to około 13, 14 godzin dziennie. Do tego lateks, klej i inne tego typu materiały wywołują u mnie podrażnienie oczu".

Rourke, który słynie ze swoich bezpośrednich komentarzy, opowiedział także pewną anegdotę związaną z pracą na planie Sin City.

"Pamiętam jak pewnej nocy poznałem w Teksańskim barze jakąś dziewczynę. Zaproponowałem jej wspólny lunch na planie filmowym, w trakcie przerwy. Nie mogłem zdjąć tego g..wna z twarzy. Więcej już tej dziewczyny nie widziałem".

Skupiając się już na samej postaci Marva, aktor dodaje:

"Staram się znaleźć moment, w którym przemoc nie jest już taka banalna i zaczyna to być coś większego. Zupełnie inaczej jak w 'Iron Man 2'. Karty rozdawało studio Marvel i chcieli oni jednowymiarowego przeciwnika. Wszystko co próbowałem wnieść do tej postaci kończyło na papierze. To sprawia, że przestajesz się już tym przejmować. Nie wkładasz już dużego wysiłku w to, aby stworzyć inteligentnego wroga lub przeciwnika, który na swój sposób jest sprawiedliwy w swych wyrokach".

Zdjęcia do Sin City 2 planowo rozpoczną się w przyszłym roku.


Adrian
Pasjonat filmu. Pasjonat rysunku. Pasjonat kobiety. Pasjonat trunku.