Podsumowanie polskich filmów 2006!

W tym, kończącym się 2006 roku, nie zabrakowało i polskich produkcji w kinach. Jedne lepsze, drugie gorsze, ale były…

Jako że zajmuję się tutaj głównie kinem polskim pozwoliłem sobie wybrać kilka najlepszych i najgorszych rodzimych produkcji tego roku.

Zacznę może od trudniejszego, czyli wybraniu tych najgorszych (chociaż niektórzy uważają, że w kinie polskim ta czynność uchodzi za łatwiejszą). Kolejności jest przypadkowa, ponieważ ciężko jest wybrać najgorszą produkcję roku – każda przedstawiała podobny poziom.

Tylko mnie kochaj2006Tylko mnie kochaj2006 Krótka histeria czasu2006Krótka histeria czasu2006 S@motność w sieci 2006S@motność w sieci 2006

Krótka histeria czasu? – film bardzo mnie zawiódł. Aktorstwo – czy gorzej się nie dało? Kilka śmiesznych scen, trochę więcej pseudo „romantyczności” i na tym cały film się kończy. Niestety, tutaj Dominik Matwiejczyk nie poradził sobie, w szczególności jeżeli chodzi o scenariusz. Jego OFF’owe produkcje były zawsze ciekawe, więc tym bardziej zaskoczyła mnie płytkość tego filmu. Następnie wymienię Job, czyli ostatnia szara komórka? Konrada Niewolskiego. Technicznie świetny (jak zawsze u tego reżysera), jednak zabrakowało wciągającej fabuły i dobrego humoru, zamiast którego otrzymałem tylko kilka oklepanych tekstów. Jak dla mnie była to nieudolna ekranizacja kawałów krążących od lat po Internecie. S@motność w sieci? – przyznam, że parę lat temu z zapałem przeczytałem tę książkę. Był to nienajgorszy materiał na film. Wyszło jak wyszło – dobry technicznie, ale bliżej mu do Harlequina niż do dzieła. Dalej do worka wrzucam Tylko mnie kochaj?. Rozumiem zachwyt małą Julią (która wypadła lepiej niż jej ekranowy partner), jednak to za mało, żeby film uznać za dobry. Wyszła banalna komedia romantyczna z gwiazdami pierwszych okładek „Gali” czy „Vivy”. Wspomnę jeszcze produkcje Dublerzy? i Ja Wam pokażę?. Oszczędzę sobie komentarzy na temat tych filmów, bo wad mają tak wiele, że dalsze wymienianie ich wydaje mi się bezsensowne.

Plac Zbawiciela 2006Plac Zbawiciela 2006 Wszyscy jesteśmy Chrystusami 2006Wszyscy jesteśmy Chrystusami 2006

Z odzysku 2006Z odzysku 2006 Jasminum 2006Jasminum 2006

Teraz rzecz łatwiejsza, czyli wybór najlepszych polskich filmów mijającego roku. Wierzcie, ale trochę ich było. Z odzysku? – prosta i jednocześnie mocna produkcja. Doskonałe kreacje aktorskie i przede wszystkim doskonale skonstruowany scenariusz. Podobnie jest zresztą z filmem Wszyscy jesteśmy Chrystusami? Koterskiego, którego nie trzeba rekomendować. Kochankowie z Marony? to chyba jedna z najlepszych ekranizacji polskiej literatury w historii kina. Dramat niespełnionej miłości i toksycznego trójkąta został pokazany bardzo przejmująco i dokładnie. Cywińska potrafiła wyciągnąć z aktorów wszystko co najlepsze i stworzyć skromny oraz prawdziwy film o miłości i bezgranicznym poświęceniu. Plac Zbawiciela? Krzysztofa i Joanny Krauze – historia tak bliska, że nie da się obejść obok niej obojętnie. Wbija w fotel i zadaje setki pytań. Jasminum? Kolskiego jest ciepłym filmem o pewnych mnichach, ze znakomitym Gajosem i kolejnym uzdolnionym dzieckiem w rodzimym filmie – Wiktorią Gąsiewską.

Nie narzekajmy na nasze rodzime kino, bo mimo wielu wad jest warte uwagi!


m.
widoczny tu i tam. hasam.