Recenzja kinowa: Minionki rozrabiają

Minionki to w mojej opinii najzabawniejsze drugoplanowe postacie, jakie kiedykolwiek można było obejrzeć w filmach animowanych. Śmiesznie wyglądają, śmiesznie mówią i jeszcze śmieszniej się zachowują. Nie dziwi więc fakt, że polscy dystrybutorzy właśnie nazwę tych sympatycznych stworków, umieścili w tytule najnowszego filmu od Universal Pictures i Illumination Entertainment. I chociaż jest to kontynuacja przygód Gru, bohatera kinowego przeboju z 2010 roku, to pewnie nie jeden rodzic i jego pociecha właśnie dla tych żółtych rozrabiaków zawita w kinie.

Gru wraz z trójką adoptowanych córek wiedzie spokojnie życie. Niegdyś arcyłotr, który postanowił ukraść Księżyc, dzisiaj producent dżemu i żelków. Harmonia i spokój w jego życiu zostają jednak zakłócone, kiedy otrzymuje zlecenie od tajnej organizacji zwalczającej najgroźniejszych przestępców na świecie. Gru wraz z agentką oraz Minionkami musi odnaleźć niebieski mutagen, który zmienia ofiarę w krwiożerczą bestię.

Minionki rozrabiają złotą zasadę Hollywood głoszącą "mocniej, więcej", wykorzystują w stu procentach. Akcja gna nieprzerwanie od początku filmu, a żółci bohaterowie sprawiają, że kinowe sale przepełnione są salwami śmiechu. Bo to właśnie Minionki odpowiadają za część humorystyczną filmu. Każde jedno pojawienie się żółtego stworka na ekranie, kwitowane jest wybuchem wielkiej bomby, naładowanej śmiechem widzów. Co prawda reszta bohaterów również ma swoje momenty, ale to własnie Minionki są tym co napędza ten film. Ważne jest również to, że twórcy stworzyli film nie tylko dla najmłodszych, ale także dla tych starszych. Sporo tutaj humoru nasyconego seksualnymi odniesieniami, które nie będzie zrozumiałe dla dziecka, a na twarzy rodzica z pewnością pojawi się lekki uśmieszek.

Jak zwykle bywa w filmach animowanych, niosą one ze sobą uniwersalne przesłanie. W tym przypadku głosi ono, że najważniejsza jest rodzina, a dziecko powinno mieć i mamę, i tatę. Warto również troszczyć się o swoich przyjaciół i ruszyć im na ratunek. Nawet jeśli są żółci, głupiutcy i śmiesznie mówią. Universal Pictures i Illumination Entertainment stworzyły animację, która pod żadnym pozorem nie przegrywa rywalizacji z częścią pierwszą. Fani Jak ukraść Księżyc powinni wyjść z sal kinowych zadowoleni, ponieważ Minionki rozrabiają to jeszcze więcej akcji i humoru.

Źrodło: Movieman


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)