Krwawe szaleństwo

Mimo że Prawie jak człowiek to produkcja niskobudżetowa, którą tworzyło grono zapaleńców, to ma szansę ona zaistnieć. Niedawno film zakwalifikował się do wrześniowego festiwalu w Toronto, gdzie zostanie pokazany w sekcji Midnight Madness.

Muszę przyznać, że zwiastun wygląda zachęcająco – są hektolitry krwi, jest kicz, dobrze wykorzystane tanie efekty specjalne. Jeśli kogoś fabuła interesuje, to w największym skrócie jest to historia Setha, który podążając za morderstwami w miasteczku odkrywa, że jego przyjaciel wrócił, choć dwa lata temu porwało go dziwne niebieskie światło.


Piotr Biernacki
Fan amerykańskiego kina niezależnego.