Zakończył się 4. American Film Festival

W dniach 22-27 października we wrocławskim Kinie Nowe Horyzonty odbyła się czwarta edycja American Film Festival, jedynej imprezy w Polsce poświęconej amerykańskiemu kinu niezależnemu. W tym roku widzowie zobaczyli 80 filmów, w tym 52 premiery polskie, trzy europejskie i jedną światową. Łącznie odbyło się 141 seansów. Festiwalowe projekcje obejrzało 17 tysięcy widzów.

Widzowie najlepszym filmem fabularnym w sekcji Spectrum wybrali Przechowalnię numer 12, w którym główną bohaterką jest zarządzająca ośrodkiem wychowawczym dwudziestokilkuletnia dziewczyna. Przez jej pryzmat poznajemy ogromne problemy, z jakimi zmagają się jej podopieczni. Przechowalnia numer 12 od czasu swojej premiery na South by Southwest Film Festival (SXSW) zdobywa krytyków i publikę na całym świecie.

Najlepszym dokumentem festiwalu widzowie uznali Big Easy Express, opowiadający o wyjątkowym tournée popularnych folkowych grup Edward Sharpe & The Magnetic Zeros, Old Crow Medicine Show oraz Mumford & Sons.

Wśród licznych gości nie zabrakło Jill Soloway, która przyjechała ze swoim filmem Popołudniowa igraszka – tak, to ten sam, który był zachwalany przez Quentina Tarantino, o czym pisaliśmy jakiś czas temu tutaj.

W dniach 23-25 listopada podczas 4. AFF odbyła się trzecia edycja US in Progress Wrocław – zamkniętych branżowych pokazów niezależnych amerykańskich filmów fabularnych. W tym roku wyświetlono sześć produkcji. Główne nagrody o wartości 60 tysięcy dolarów wręczono filmom Sun Belt Express w reżyserii Evana Wolfa Buxbauma (usługi postprodukcyjne od firm Platige Image, Aeroplan, Alvernia Studios, Soundflower i kompozytora Macieja Zielińskiego) oraz "Lake Los Angeles" Mike’a Otta (usługi postprodukcyjne od firm DI Factory, Aeroplan, DCINEX, i VSI Paris/Chinkel, a także promocja przez sieć CICAE i Europa Distribution).


Piotr Biernacki
Fan amerykańskiego kina niezależnego.