Pierwsze zakupy na Sundance

"Whiplash": Miles Teller i J.K. Simmons

Jedną z najbardziej wyczekiwanych premier na tegorocznym festiwalu filmowym Sundance było Gdybym tylko tu był. Mimo że film zebrał chłodne recenzje, to jednak szybko zdobył dystrybutora. Na amerykańskiej ziemi nowy film Zacha Braffa będzie rozpowszechniany przez Focus Features. Transakcja oscyluje na 2,75 mln dolarów.

To niejedyne zakupy jakie miały miejsce na imprezie. Jeszcze przed rozpoczęciem festiwalu Sony Pictures Worldwide zakupiło prawa do wyświetlania w kilku krajach filmu otwarcia, czyli Whiplash. Świetne przyjęcie obrazu przez krytyków i publiczność dopięło transakcję na największy rynek, czyli amerykański. Sony Pictures Classics zapłaciło ok. 3 mln dolarów za prawa dystrybucyjne na terenie USA. Fabuła koncentruje się na 19-letnim perkusiście, który przez kilka powodów zdeterminowany jest osiągnąć perfekcję w swoim graniu. W tym celu pomaga mu tyrański nauczyciel. Właśnie za ukazanie niejednoznacznej, toksycznej relacji między mentorem a uczniem film zbiera liczne pochwały, w czym dużą zasługę mają odtwórcy głównych ról: Miles Teller i J.K. Simmons.

Lynn Shelton drugi rok z rzędu przyjechała na Sundance z nowym filmem. I znowu nie miała problemu ze znalezieniem dystrybutora. Romantyczne dramedy o tytule Życie nie gryzie, z Keirą Knightley, Samem Rockwellem i Chloë Grace Moretz, zostało zakupione przez A24 za ok. 2 mln dolarów do rozpowszechniania na kontynencie północnoamerykańskim.

Również powody do radości może mieć James "Chyba Mam Klona" Franco. Produkowany przez niego dokument o tytule kink zagląda w świat producenta filmów pornograficznych z gatunku BDSM. O kogo chodzi – chyba nie trzeba pisać. Tytuł sam w sobie jest wskazówką. Dla fetyszystów i fanów Princess Donny pozycja raczej obowiązkowa. W Ameryce Północnej dystrybucją zajmie się MPI Pictures.


Piotr Biernacki
Fan amerykańskiego kina niezależnego.