RECENZJA: Szpiegowskie kino akcji Pasikowskiego

Władysław Pasikowski po raz kolejny porusza kontrowersyjny temat. Wybiera sobie niejednoznacznego bohatera, którego życie stanowi zarzewie konfliktów historycznych i politycznych. Reżyser jednocześnie nie zajmuje konkretnego stanowiska – nie ustanawia pułkownika Ryszarda Kuklińskiego bohaterem ani zdrajcą. Podchodzi do historii jak do doskonałego materiału na szpiegowską opowieść kina akcji.

Historia oraz sprawy polityczne naszego kraju stanowią niezbędne tło do osobistej historii Ryszarda Kuklińskiego (Marcin Dorociński). Wydarzenia nadają rytm opowieści i determinują działania pułkownika, lecz to jego decyzje i ryzykowne kroki spajają akcję. Upływ czasu nie został nachalnie zaznaczony, a o biegnących latach można wnioskować oglądając dorastających synów, przybywające gwiazdki na czapce Kuklińskiego czy śledząc rozmowy pomiędzy wojskowymi. Pasikowski manipuluje czasem, zacieśnia akcję tak, że nie możemy oderwać oczu od ekranu. Po dość spokojnej pierwszej części, w której współpracownik CIA fotografuje tajne dokumenty wojskowe, zostajemy przerzuceni w wir pościgu i zapierającej dech w piersiach intrygi.

Podzielenie filmu na dwie części: statyczną i dynamiczną jest doskonałym zabiegiem łączącym film szpiegowski z akcji. Reżyser przenosi na rodzimy grunt cechy kina gatunku i robi to w doskonały sposób. Choć wiadomo, jak skończy się opowiadana historia, to można odczuć narastające napięcie. Dzięki dynamicznemu montażowi w filmie znalazła się jedna z najlepszych scen pościgu samochodowego w polskim kinie, którą ogląda się z zapartym tchem. Reżyser prowadzi narrację w uporządkowany sposób, wodząc widzów za nos i mieszając tropy. Dodaje elementy zaskoczenia do i tak pełnej niuansów walki Kuklińskiego o przetrwanie i ucieczkę z kraju.

Dużym atutem Jacka Stronga jest międzynarodowa obsada. Patrick Wilson (Daniel) wypada fantastycznie, szczególnie kiedy dość sprawnie posługuje się językiem polskim. Roztacza wokół siebie atmosferę pewności i przeświadczenia, że wszystko uda się zgodnie z planem.

Pasikowski nie jest sędzią, lecz sprawnym filmowcem, który ponownie porusza polską widownię. Tworzy film wielowątkowy, rozbudowany na różnych płaszczyznach: psychologicznej, moralnej i szpiegowskiej. Nieustannie podkręca tempo, udowadniając, że również w Polsce może powstawać kino gatunku, którego nie powinniśmy się wstydzić za granicą.