RECENZJA: Radość życia pod prąd

Tak trudno dorosnąć. Nawet jeśli ma się czwórkę dzieci, 60 lat życia za sobą, a wszyscy dookoła z niecierpliwością oczekują decyzji o ustatkowaniu się. Angelique (Angelique Litzenburger) nie idzie na kompromisy, żyje przeszłością, kiedy kluby nocne nieźle prosperowały, a ona była największą tańczącą gwiazdą. Tymczasem klientów jest coraz mniej, a frustracji i złości przybywa z każdym dniem. Czego tak naprawdę oczekuje od życia? Czy jest zaprogramowana na wieczną zabawę i hulaszczy tryb życia, a może mała stabilizacja otworzy nowy rozdział i pozwoli jej w końcu skupić się na rodzinie?

Marie Amachoukeli – Barsacq, Claire Burger i Samuel Theis przyglądają się mocno umalowanej kobiecie, która odpala papierosa od papierosa i nieustannie popija alkohol. Nie wchodzi w żadne ramy i schematy, kroczy własnymi ścieżkami. A przede wszystkim żyje w małym świecie – państwie, na które składają się jej szefowa i współobywatelki – przyjaciółki, tancerki. Angelique jest wolna, nie posiada żadnych zobowiązań, a jej największą radość to muzyka, klub i mężczyźni. Zachowuje się niczym nastolatka i choć ludzie przyglądają się jej z dezaprobatą, nie zmienia swoich przyzwyczajeń.

Reżyserzy przyglądają się kobiecie, która nie potrafi zaufać, zakochać się i stworzyć czegoś stałego. Lęk przed bliskością i czułością ją paraliżuje. Presja społeczna i powinności sprawiają, że próbuje żyć w związku i założyć rodzinę z wiernym i zakochanym w niej kliencie Michelu. Ale czy to stanowi źródło szczęścia i jej prawdziwe pragnienia?

Party girl to obraz rozedrgany, który ociera się o dokument. Angelique Litzenburger jest nieustannie obecna na ekranie, a prawdziwa historia jej życia staje się punktem wyjścia do budowania fikcyjnej opowieści. Energia bohaterów i częściowo improwizowane dialogi sprawiają, że jesteśmy bliżej i możemy bardziej zatopić się w opowiadaną historię. Realizm stanowi zdecydowany atut produkcji trójki reżyserów, którzy stawiają pytania o sens życia pod prąd i pozostawanie wiernym sobie. Produkcja jest intrygująca neonową osobowością bohaterki, ale również niewygodna ze względu na poruszane w niej tematy: miłości, rodzicielstwa i dojrzałości. Czy życie po swojemu jest szaleństwem?