Sporo informacji na temat kolejnych części Avatara

W tekście znajdują się spoilery dotyczące pierwszej części Avatara. Niedawna informacja o tragicznej śmierci kompozytora Jamesa Hornera, bardzo mocno wstrząsnęła filmowym światem. Ucierpiała również preprodukcja drugiej części Avatara, do której Horner miał skomponować muzykę. Nie jest tajemnicą, że ten wybitny kompozytor przyjaźnił się z reżyserem filmu, Jamesem Cameronem.

Podobnie zresztą wygląda sprawa ze współproducentem filmu, Jonem Landau. Obaj panowie z wielkim sentymentem wspominają swojego przyjaciela, a informacje o jego śmierci przyjęli z wielkim smutkiem i szokiem. Cameron wyznał, że Horner mógł wnieść jeszcze wiele dobrego do świata muzyki. Dodał jednak, że jego śmierć nie opóźni premiery Avatara 2, która prawdopodobnie zostanie zaplanowana na grudzień 2017 roku.

Co prawda 20th Century Fox nie potwierdziło jeszcze oficjalnie tych informacji, jednak dyrektor generalny Jim Gianopulos stwierdził, że byłby to idealny czas na pojawienie się drugiej części najbardziej dochodowego filmu w historii światowego boxoffice’u. Co więcej, jeśli premiera zostanie zaplanowana na 25 grudnia 2017 roku, to kolejne sequele rok po roku w tym samym okresie również będą miały otwarcie w kinach. A przypomnijmy zaplanowano już Avatara 3 i Avatara 4.

Pierwsza część Avatara zadebiutowała w 2009 roku, więc wydaje się, że James Cameron i reszta jego ekipy miała i nadal ma wystarczająco dużo czasu, aby wszystko dobrze przemyśleć i poskładać wszystko kawałek po kawałku. Sam Gianopulos wyznał, że reżyser Titanica to idealna osoba do wyreżyserowania wszystkich część. Powód jest prosty – to właśnie on odpowiada za wizję i stworzenie świata Pandory.

Dobra informacja jest tak, że scenariusze do wszystkich trzech części są już przygotowane i ekipa nie powinno mieć większych problemów z preprodukcją. Cameron dodał, że wszystkie osoby, które aktualnie pracują przy dizajnie postaci i planie będą pracowały przy wszystkich filmach. Oczywiście wszyscy zdają sobie sprawę, jak wielka presja ciąży na ekipie i samym reżyserze. Oczywistą sprawą wydaje się być również kwestia samych efektów specjalnych. Sam James Cameron specjalnie przesunął premierę sequela o kolejny rok, ponieważ tego wymagało unowocześnienie technologii motion-capture. Tym razem akcja Avatara zostanie przeniesiona do oceanów oblewających Pandorę.

Kolejna kwestia to postacie, które ujrzymy w drugiej części filmu. Tak, więc akcja sequela będzie osadzona trzy lata po wydarzeniach znanych z pierwszej odsłony. Oczywiście będą one kontynuowane, a głównymi bohaterami będą Jake Sully grany przez Sama Worthingtona oraz Neytiri, w którą ponownie wcieli się Zoe Saldana.

To nie będą jedyne aktorskie powroty na Pandorę. W filmie ponownie ujrzymy Sigourney Weaver. Co prawda postać, a raczej ciało Dr. Grace Augustine umarło w pierwszej części, ale jej dusza została zachowana. Co, więcej ujrzymy ją również w Avatarze 3 i Avatarze 4. Na ten moment jednak najważniejszą informacją obsadową jest ta dotycząca Stephena Langa. Aktor w sequelu również wcieli się w antagonistę.

James Cameron potwierdził również, że kolejne części Avatara będą kręcone w Nowej Zelandii. Co więcej jedna z części swoją światową premierę będzie miała w Wellington, stolicy tego pięknego kraju.

Źrodło: MasterHerald


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)