Recenzja filmu Ameryka

www.kviff.com

- Czuję się tu jak w Ameryce.
- A gdzie dokładnie?
- Nie wiem, nigdy nie byłem.

Czech Honza i Czeszko-Kanadyjka Bára podróżują po czeskich lasach, poznając środowisko miejscowych piechurów. Honza jest zafascynowany Ameryką, która stanowi dla niego synonim bezkresnej wolności. Jednak wędrując oraz poznając nowych ludzi, odkrywa tą mityczną „Amerykę” także we własnym kraju, pełnym pięknej przyrody i wyjątkowych krajobrazów.

Dokument Jana Foukala w zasadzie skupia się na pokazaniu grupy czeskich „tramperów” (włóczęg, piechurów). Poznajemy ich razem z Honzą i Bárą, słuchamy opowieści o ich życiu, z jednej strony często samotnym, z drugiej – w poczuciu bliskości z naturą i pozostałymi wędrowcami. Wieczorne rozmowy przy piwie, ogniska, wspomnienia, wszystko to daje romantyczny posmak wolności, która tak fascynuje głównych bohaterów.

www.kviff.comwww.kviff.com

Obraz nie byłby jednak tak przekonywujący, gdyby nie świetne zdjęcia autorstwa Jana Baseta Střítezský’ego. Zdołał on nadać zwykłym, codziennym scenom czy widokom romantyczny charakter. Całości dopełnia nastrojowa muzyka w wykonaniu Honzy, który okazał się utalentowanym twórcą gitarowych ballad, marzącym o karierze w Stanach Zjednoczonych. Być może kiedyś to marzenie się spełni – wieczorem po premierze filmu na festiwalu w Karlowych Warach miał miejsce jego koncert z zespołem, który został przyjęty z dużym entuzjazmem.

Foukal przede wszystkim gra na emocjach, które w widzach wywołują piękne krajobrazy lasów, gór, łąk czy pastwisk o różnych porach dnia. Film jest bardzo melancholijny, nostalgiczny, skłaniając przy tym do refleksji nad codziennym życiem przeciętnego człowieka w obecnych czasach, przytłoczonego natłokiem obowiązków i społecznych oczekiwań. Tymczasem gdzieś tam jest prawdziwe życie, prawdziwa wolność.