Tarantino na proteście przeciwko brutalności policji

Quentin Tarantino podpadł amerykańskim policjantom. A wszystko za sprawą jego udziału w proteście, który odbył się w weekend, w Nowym Jorku. Dotyczył on nadużywania siły i brutalności ze strony stróżów prawa.

Jestem istotą ludzką z sumieniem. I jeśli wierzysz, że dochodzi do morderstw to należy przeciwko temu zaprotestować. Jestem tutaj ponieważ stoję po stronie tych którzy zginęli. To nie jest w porządku i dlatego wyszliśmy na ulice. Jeśli wszystko byłoby w porządku to ci wszyscy mordujący policjanci byliby teraz w więzieniach albo przynajmniej mieliby postawione zarzuty.

powiedział reżyser.

Oczywiście jego słowa nie zostały zbyt przychylnie przyjęte przez władze. Na te słowa odpowiedział Patrick Lynch, reprezentujący nowojorską policję:

Policjanci oczerniani przez Quentina Tarantino, którzy są nazywania "mordercami" nie żyją w jego zdeprawowanej filmowej fantazji. Oni muszą ryzykować i często poświęcać swoje życie, ponieważ chronią ludzi przed pradziwymi zbrodniami i chaosem.


Źrodło: Variety


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)