Recenzja Tajemnicy ciemnej komnaty

Rzadko zdarza się film dla dzieci, który przyjemnie ogląda się również dorosłym. Pomijam oczywiście animowane bajki, których twórcy najczęściej nastawiają się na zróżnicowaną widownię, a do pozornie niewinnych opowieści dorzucają żarty i treści zrozumiałe tylko dla starszych odbiorców. Udało się to jednak Oldze Bielajewej w wyświetlanej podczas 9. Festiwalu Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską „Tajemnicy ciemnej komnaty”.

Dwóch chłopców odkrywa w czasie pełni księżyca tajemnicze okno w swoim bloku. Okazuje się, że stanowi ono przejście do innych czasów, gdzie czekają na nich nowe wyzwania. Historia jest dość prosta i znana już z innych filmów, jednak bardzo sprawnie zrealizowana. Wędrując w czasie dzieci mają odpowiednie stroje, kupują w antykwariacie stare monety, starają się nie budzić podejrzeń swoim zachowaniem. Świetnie poradzili sobie w swoich rolach Andriej Popowicz i Jegor Gubariew, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę aktorską.

„Tajemnica ciemnej komnaty” jest adaptacją książki Walerija Popowicza pod tym samym tytułem oraz debiutem reżyserskim Olgi Bielajewej. Popowicz i Bielajewa wspólnie napisali scenariusz, który na tle obrazów dla dzieci i nastolatków wyróżnia się wyjątkową naturalnością. W filmie oprócz dzieci zagrali znani aktorzy rosyjscy, między innymi: Sergey Nikonenko, Viktor Sukhorukov, Galina Polskikh, Irina Skobtseva czy Konstantin Kryukov. Warto wspomnieć również o świetnych zdjęciach autorstwa Giennadija Kariuka, Aleksandra Kariuka oraz Margarity Kariuk.

Na spotkaniu podczas festiwalu Sputnik reżyserka powiedziała dorosłym widzom, żeby „na czas trwania filmu zapomnieli o tym, że są dorosłymi” i dobrze bawili się razem z dziećmi. Ciekawa fabuła, sprawna narracja oraz przyjemny odbiór wizualny sprawiają, że bardzo dobrze ogląda się ten obraz nawet bez tego wstępu.

Tajemnica ciemnej komnaty, reż. Olga Bielajewa, Rosja 2014