Jennifer Lawrence o swojej scenie seksu z Chrisem Prattem

Już niebawem fani Jennifer Lawrence będą mogli nacieszyć oko. Aktorka zagra bowiem scenę erotyczną z Chrisem Prattem w filmie sci-fi Passengers. Gwiazda serii "Igrzyska śmierci" i zdobywczyni Oscara opowiedziała co nieco o tym wyzwaniu.

Pewnie nie każdy wie, ale dla Lawrence była to dopiero pierwsza tak odważna scena. Aktorka nazwała to doświadczenie "cudacznym" i niezbyt pasowało jej to, że będzie musiała grać w niej z żonatym facetem. Przypomnijmy, że Chris Pratt jest mężem aktorki Anny Faris.

Wszystko zostało zrobione jak należy, nikt nie zrobić nic złego. Było to dosyć cudaczne doświadczenie. To bardzo dziwne.

A jak Jennifer Lawrence sobie poradziła ze zdenerwowaniem? Ano okazuje się, że z pomocą przyszedł jej alkohol i w czasie kręcenia sceny była pod jego wpływem. Jak się okazuje nie było to najlepszym planem i nie ma już nigdy więcej korzystać z tej metody.

Byłam bardzo zaniepokojona kiedy wróciłam do domu i sobie myślałam: "Co ja zrobiłam?. On jest żonaty i to był pierwszy raz kiedy całowałam się z żonatym mężczyzną. Rozbolał mnie aż brzuch z poczucia winy. Wiem, że to moja praca, ale nie wie tego mój brzuch. Więc zadzwoniłam do mojej mamy i chciałam, żeby powiedziała mi, że wszystko jest ok. Byłam bardzo wrażliwa, jak nigdy wcześniej.

Premiera filmu sci-fi Passengers zapowiedziana jest na święta przyszłego roku. Będzie to miłosna space opera, a głównymi bohaterami będą Jim i Aurora, którzy po wybudzeniu z hibernacji muszą odbyć podróż do innej galaktyki. W tym czasie zakochują się w sobie.

Źrodło: MovieWeb


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)