Clooney dołącza do bojkotu Oscarów

Nie milkną echa braku nominacji czarnoskórych aktorów i aktorek do tegorocznych Oscarów. W dniu wczorajszym informowaliśmy Was o bojkocie rozdania złotych statuetek przez między innymi Spike’a Lee i Jadę Pinkett Smith. Swoje trzy grosze wtrącił również David Oyelowo.

Dzisiaj do grona osób, które protestują przeciwko „białym Oscarom” dołączył gwiazdor hollywoodzkiego kina, dwukrotny laureat Oscara, George Clooney.

Jeśli cofniemy się o dziesięć lat, to zobaczymy że Akademia wykonywała lepiej swoją pracę. Zobaczcie ilu czarnoskórych aktorów było wówczas nominowanych. W 2004 roku mieliśmy wśród nominowanych Morgana Freemana czy Dona Cheadle’a. Wszystko zmierza w złym kierunku. W tym roku były cztery filmy, które zasługiwały na nominacje. Nominowany powinien być Creed i Straight Outta Compton, do tego Will Smith za Wstrząs oraz Idris Elba za Beasts of No Nation. A w zeszłym roku brak nominacji dla Avy DuVernay za Selmę jest niezrozumiały.

Clooney to nie jedyny biały człowiek związany z filmem, który poparł Spike’a Lee i Jadę Pinkett Smith. W podobnym tonie wyraża się także znany z reżyserowania filmów dokumentalnych, inny laureat Oscara, Michael Moore.

To zwykłe szaleństwo, aby nominować tylko i wyłącznie białych aktorów. Więc jeśli to pomoże to, z przyjemnością przyłączam się do bojkotu Spike’a Lee i Pinkett Smith. Symbolicznie łączę się z nimi.

Jak widać bojkot Oscarów nasila się. Który z twórców kina będzie następny?

Źrodło: The Wrap/Hollywood Reporter


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)