W kolejnym Creedzie może zabraknąć Rocky'ego

Creed: Narodziny legendy i znakomita rola Sylvestre'a Stallone'a to z pewnością jedno z największych zaskoczeń ubiegłego roku. Całkiem możliwe jednak, że w kolejnej części historii o synu Apollo może zabraknąć kultowego Rocky’ego Balboy.

MGM już ogłosiło plany stworzenia kontynuacji dramatu bokserskiego. Jego premiera miałaby mieć miejsce w przyszłym roku. Na temat ewentualnego powrotu wypowiedział się sam Stallone w czasie Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Santa Barbara:

Mam naprawdę mieszane uczucia co do tego. Mam wrażenie, że Rocky na końcu tego filmu zrobił co do niego należało, pomógł młodemu mężczyźnie, spojrzał i powiedział: "Teraz stąd możesz zobaczyć całe swoje życie". Nie wiem jak dalej możną pchnąć wątek Rocky’ego.

Warto jednak przypomnieć sytuację, kiedy aktor mówił, że Rocky Balboa to ostatni film, w którym wcieli się w postać legendarnego boksera. Ryan Coogler przekonał go jednak do zmiany decyzji, więc może podobnie będzie przy okazji Creeda 2?

Źrodło: MovieWeb


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)