Lubezki i Iñárritu przechodzą do historii

Emmanuel Lubezki i Alejandro Gonzalez Iñárritu przeszli do historii. Szczególnie wyczyn tego pierwszego zapisał się w annałach światowego kina.

Meksykański operator filmowy po raz trzeci z rzędu zgarnął Oscara i tym samym jako pierwsza osoba w historii oscarowej gali może poszczycić się takim osiągnięciem. Rok wcześniej złotą statuetkę przyniósł mu film Birdman, przy którym także pracował z Iñárritu. Z kolei przed dwoma laty zgarnął nagrodę za zdjęcia do Grawitacji, Alfonso Cuaróna. Warto także pamiętać, że wcześniej Lubezki był nominowany do Oscara pięciokrotnie.

Jeśli chodzi o jego rodaka, Alejandro Gonzalez Iñárritu to dla niego był to drugi Oscar z rzędu. Do tej pory tylko dwóch reżyserów mogło pochwalić się takim wyczynem. I było to bardzo dawno temu. Najpierw był John Ford, który odbierał Oscara w 1941 i 1942 roku za filmy Grona gniewu oraz Zielona dolina. Później był Joseph L. Mankiewicz. Było to w latach 1950-1951, a nagrodzone zostały filmy List do trzech żon i Wszystko o Ewie.

Źrodło: Variety


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)