Jacek Kurski odpowiedział na zarzuty reżyserów

Kilka dni temu, przy okazji emisji Idy w telewizji polskiej został wywołany mały skandal. Gildia Reżyserów Polskich wystosowała list do prezesa TVP, Jacka Kurskiego oraz Macieja Chmiela, dyrektora TVP 2, w którym krytykowała program wyemitowany przed samym filmem.

Według nich był on pełny kłamliwych zarzutów, dodatkowo zniesławiał polski naród. Jacek Kurski odpowiedział filmowcom, którzy byli zaangażowani w list:

Nikt w TVP nie kwestionuje prawa artysty do subiektywnej, a nawet stronniczej interpretacji rzeczywistości, ważnych procesów społecznych czy wydarzeń historycznych. Na tym polega wolność twórcza. Jednocześnie nikt nie może zakazywać polemiki z tym subiektywnym punktem widzenia. Na tym polega wolność odbioru sztuki. Telewizja Polska w żadnym stopniu nie ingeruje w treść, ani w integralność dzieła, natomiast może je opatrzyć komentarzem pozwalającym zniuansować perspektywę w jakiej widz postrzega film.

napisał prezes Telewizji Polskiej.

Kurski spróbował także wyjaśnić, że program wyemitowany przed Idą pod żadnym pozorem nie miał na celu narzucać widzom interpretacji filmu Pawła Pawlikowskiego:

Wyraźnie oddzielony był od filmu tyłówką i znakiem copyright 2016. Telewizja Polska decydując się na wyświetlenie ww. filmu (dzieła równie wybitnego co i kontrowersyjnego, w dodatku budzącego od dwóch lat sprzeciw części opinii publicznej) miała, jako nadawca publiczny, obowiązek przedstawić kontekst prawdy historycznej, w jakim rozgrywa się akcja „Idy”.

Jacek Kurski ma jednak nadzieję, że cała ta sytuacja zostanie załagodzona i polscy reżyzerzy dojdą do porozumienia w tej kwestii. Wierzę, że znajdziemy razem niejedną płaszczyznę porozumienia – zakończył prezes.

Źrodło: wirtualnemedia


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)