Olivia Munn opowiada o swojej roli w X-Men: Apocalypse

Jednym z najbardziej oczekiwanych elementów nowego filmu Bryana Singera, X-Men: Apocalypse jest możliwość zobaczenia po raz pierwszy na dużym ekranie mutantki o imieniu Psylocke.

Jak doskonale wiadomo, postać ta została wykreowana w produkcji przez Olivię Munn. Aktorka jak na profesjonalistkę przystało, wzięła sobie do serca, aby jak najlepiej zaprezentować się przed fanami komiksów o mutantach. Wiele razy prezentowała w mediach społecznościowych materiały dotyczące tego jak przygotowywała się do roli czy też zdjęcia z planu.

Munn udzieliła także wywiadu portalu CNET, w którym opowiada o postaci, którą przyszło jej zagrać w filmie X-Men: Apocalypse:

Uwielbiam Psylocke od bardzo dawna. Jest ona naprawdę, naprawdę silnym kobiecym skurczybykiem w świecie komiksu, w którym rzadko znajdzie się miejsce dla silnych kobiet skurczybyków. Zobaczycie wielu komiksowych bohaterów, którzy nie chcą zabijać i unikają tego kiedy tylko mogą. Ona jednak nie ma tego problemu, podoba mi się to, że gdy musi być czarnym charakterem to nim jest. Posługuje się telekinezą i telepatią, potrafi czytać w myślach. W swoim umyśle potrafi wykreować wszystko. Aby zwyciężyć, potrafiłaby stworzyć górę która na ciebie spadnie. Ona jednak będzie wolała wybrać stworzenie miecza, aby zadanie śmierci było bardziej osobiste. Zawsze uważałam ją za naprawdę odjazdową.

Na każdym kroku widać, że Olivia Munn pokochała tę rolę. Ja sam jako fan talentu tej aktorki życzę jej, aby również fani pokochali ją na dużym ekranie. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz będziemy mogli oglądać Munn w roli Psylocke. A tego jak i czy sobie poradziła, zobaczymy 27 maja.

Źrodło: cnet.com


Gracjan Mikitin
Redaktor Naczelny FDB. Od czasu do czasu, lubię obejrzeć sobie jakiś film :)