Przyczyna śmierci Brittany Murphy

Minęło już 6 lat odkąd aktorka Brittany Murphy odeszła w wieku 32 lat, ale wciąż pojawiają się pytania dotyczące jej tajemniczej śmierci. Do tej pory jej śmierci uznawano za "wypadek" spowodowany połączeniem zapalenia płuc, anemii i przedawkowania leków. Magazyn E! Online przedstawił wyniki własnego śledztwa w tej sprawie, które sugerują zabójstwo. US Weekly rozmawiał z koronerem Edem Winterem, który nie wyklucza, że sprawa śmierci aktorki zostanie ponownie otwarta.

Jeśli policja będzie chciała przeprowadzić śledztwo albo ktoś przyjdzie do nas i powie o nowych okolicznościach, wtedy skontaktujemy się z organami ścigania. Powiemy wtedy "rodzina bądź ktoś inny przyszedł do nas i powiedział, że wie o kimś, kto zatruł jedzenie aktorki". Na razie jednak nie ma planów ponownego otworzenia sprawy.

Ed Winter rozmawiał również z E! Online i powiedział, że jest potrzebny "bezpośredni dowód" albo przyznanie do zbrodni, aby koroner ponownie otworzył sprawę. Do tej pory nikt się nie przyznał do zamordowanie aktorki, ale w ciągu tych kilku lat pojawiło się wiele wątpliwości odnośnie "przypadkowej" śmierci. Angelo Bertolotti, ojciec Murphy, przeprowadził niezależne badania laboratoryjne, z których wynika, że znaleziono "nieprawidłowo wysoki poziom" ponad 10 metali ciężkich, wliczając w to bar używany w trutkach na szczury.

Doktor medycyny sądowej Cyril Wecht powiedział, że autopsja i toksykologia nie wspomniały nic o metalach ciężkich, co może dać pretekst do ponownego otworzenia sprawy. Koroner Winter co prawda wyjaśnia, że wykryte metale pochodząc z farby do włosów, której używała aktorka. Wyklucza jakąkolwiek truciznę, która mogłaby być przyczyną śmierci. Kolejną tajemniczą częścią sprawy aktorki jest fakt, że jej mąż, scenarzysta Simon Monjack, również umarł w tym domu w niewyjaśnionych okolicznościach.

Na razie jednak wydaje się, że sprawa Brittany Murphy nie będzie ponownie rozpatrzona, ale wciąż istnieje duże prawdopodobieństwo śledztwo przyniesie nowe dowody.

Źrodło: movieweb.com