Gwiazda Big Bang Theory na dużym ekranie

Teoria wielkiego podrywu jest bardzo popularna i lukratywna dla obsady tak, że nikt z nich nie musiał poszukiwać zatrudnienia poza małym serialowym uniwersum. Jednak Jim Parsons, grający Dr Sheldona Coopera, robi nie dala przeskok do filmy fabularnego. Zagra tytułową rolę w Man-Witch.

Man-Witch opowiada historię nauczyciela, w tej roli Jim Parsons, który odkrywa, że posiada magiczne umiejętności. Dość szybko zostaje zauważony przez uczestniczki sabatu czarownic i wysłany do 'szkoły czarodziei', gdzie jest jedynym dorosłym otoczonym przez małe czarodziejki w trakcie nauki. Brzmi znajomo?

Jim Parsons zajmie się również produkcją filmu, którego projekt krąży już jakiś czas po kuluarach Hollywood. Aktualnie zajęło się nim Warner Bros., a aktor samodzielnie go rozwija.Stanie również za kamerą obok koproducenta Neala Moritza. Warner Bros. wybrało ten projekt już w 2005 roku i zapłaciło za niego 750 000 dolarów. Początkowo miał go wyreżyserować Todd Phillips , ale zajął się Kac Vegas. Komedia stała się hitem, więc reżyser skupił się na pracy przy sequelach, a w rezultacie stracił zainteresowanie Man-Witch.

Ta komedia fantasy początkowo miała Jacka Blacka w obsadzie, ale po jego rezygnacji zatrudniono Zacha Galifianakisa, który wraz z reżyserem zainteresował się Kac Vegas. W końcu po wielu nieudanych próbach, film został skierowany do produkcji.

Źrodło: movieweb.com